pixabay.com

USA: Rezerwa Federalna podwyższyła stopy procentowe po raz pierwszy od trzech lat

Rezerwa Federalna podwyższyła w środę referencyjny przedział stóp procentowych o 25 punktów bazowych (0,25 p.p.) do poziomu 3,75-4 procent. To pierwsza podwyżka stóp od trzech lat, związana z uporczywie rosnącą inflacją.

Federalny Komitet ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC) jednomyślnie zagłosował za podwyższeniem stóp. To pierwsza podwyżka od lipca 2023 roku.

W wydanym komunikacie bank oświadczył, że tempo wzrostu gospodarczego jest solidne i mimo wysokiej niepewności spowodowanej sytuacją geopolityczną, wydatki na konsumpcję również pozostają wysokie, a bezrobocie niemal się nie zmieniło. Zaznaczono jednak, że inflacja jest na podwyższonym poziomie, a podwyżka „pomoże w szybszym powrocie do (inflacyjnego) celu komitetu na poziomie 2 procent.”

Decyzja – szeroko spodziewana przez rynek – ma związek z wyższymi niż oczekiwano danymi inflacyjnymi (wzrost mdm o 0,4 proc., 3,4 proc. rdr) w sierpniu, oddalającymi Fed od inflacyjnego celu 2 procent. Za podwyżką zagłosował również wybrany przez Donalda Trumpa prezes Kevin Warsh, mimo publicznego nacisku ze strony prezydenta, by Fed obniżył stopy.

„Prawda jest taka, że inflacja jest za wysoka i utrzymuje się na tym poziomie już od dłuższego czasu” – powiedział Kevin Warsh.

Donald Trump twierdzi, że problem inflacji został rozwiązany, ceny spadły, a Stany Zjednoczone powinny mieć najniższy poziom stóp procentowych na świecie. We wrześniu zagroził nawet, że jeśli bank centralny nie spełni jego żądań, wstrzyma handel z państwami mającymi nadwyżkę w handlu z USA.

Kevin Warsh odmówił komentarza do stanowiska prezydenta i ewentualnych rozmów z nim.

W opublikowanych przez Komitet prognozach członków, większość przewidziała jeszcze jedną podwyżkę stóp w tym roku.

Podczas konferencji prasowej po wydaniu decyzji, Kevin Warsh zaznaczył, że bank jest skupiony na zapewnieniu stabilności cen i choć przyznał, że nie może wpłynąć na otwarcie cieśniny Ormuz – głównej przyczyny wzrostu cen – to może zapewnić, by efekty zmiany cen ropy nie miały większego wpływu na szerszą gospodarkę.

„Nie możemy wpłynąć na żadną cenę jednostkową, czy to cenę ropy naftowej, czy cenę żywności w sklepie spożywczym. Ale możemy i będziemy dbać o to, aby zmiany cen względnych nie rozprzestrzeniały się i nie miały skutków drugiego i trzeciego rzędu dla gospodarki” – powiedział.

Mimo że ruch Fedu był spodziewany, prognozy potencjalnej kolejnej podwyżki w tym roku przyczyniły się do umiarkowanych spadków na giełdzie w Nowym Jorku – o niemal 1 procent. Nieznacznie spadło za to oprocentowanie dziesięcioletnich obligacji USA, które po osiągnięciu w ostatnich dniach pułapu 5 proc. – pierwszy raz od 3 lat – spadło poniżej tego progu, do ok. 4,98 procent.

PAP

drukuj