Rządzący po raz czwarty podejmą próbę wdrożenia ustawy dot. rynku kryptowalut?
Po nieudanej próbie odrzucenia trzeciego weta prezydenta ws. ustawy o rynku kryptowalut koalicja rządząca zapowiada czwarty projekt regulacji w tym zakresie.
Minister finansów, Andrzej Domański, jest zwolennikiem złożenia do Sejmu takiego samego rządowego projektu ws. kryptoaktywów, jaki 11 czerwca zawetował prezydent.
W piątek kolejny raz nie udało im się odrzucić prezydenckiego weta. Z głosowaniem w tej sprawie koalicja rządząca czekała ponad 2,5 miesiąca.
Karol Karski z Prawa i Sprawiedliwości pytany, dlaczego rząd zdecydował się wrócić do tematu tej ustawy dopiero teraz, odparł, że powodem jest interes polityczny obozu rządzącego.
– Rządowi nie zależy na przyjęciu tej ustawy. Zresztą już Przemysław Kral sam mówił, że jest on zainteresowany rozwiązaniami zawartymi w tej ustawie. W tej chwili rząd idzie w zaparte. Zgodnie z konstytucją, aby ustawa weszła w życie, przynajmniej w tej konfiguracji wynikającej z wyborów, musi się na to zgodzić Sejm, Senat i prezydent. Rząd z jakimś takim dziwnym spokojem do tego podchodził. Widać, postanowił wycyzelować sobie taki termin, który będzie najbardziej odpowiedni nie z punktu widzenia procedury prawodawczej, ochrony interesu Polaków, tylko z punktu widzenia własnego interesu politycznego. Minęły cztery posiedzenia, ale w tym momencie PR-owcy Donalda Tuska powiedzieli: Donald, jedziemy – mówił Karol Karski.
Do odrzucenia kolejnego prezydenckiego weta do ustawy kryptoaktywach zabrakło koalicji rządzącej 25 głosów.
RIRM



