fot. Muzeum "Pamięć i Tożsamość"

Mec. J. Łosoś-Czernicki o kontroli w Muzeum „Pamięć i Tożsamość”: Podejrzewamy, że mogło dojść do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków, a także do poświadczenia nieprawdy w dokumencie urzędowym

W kwietniu 2024 r. rozpoczęła się w Muzeum „Pamięć i Tożsamość” szczegółowa kontrola, obejmująca faktury, umowy i księgi. Audyt trwał dwa lata i nie stwierdzono wówczas żadnych nieprawidłowości, w szczególności nie zakwestionowano rzetelności ksiąg finansowych prowadzonych przez Muzeum. Natomiast dwa miesiące później rozpoczęła się kolejna kontrola prowadzona przez te same organy administracji skarbowej. W tym postępowaniu urzędnicy stwierdzili, że księgi Muzeum są nierzetelne. Podejrzewamy, że mogło dojść do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków, a także do poświadczenia nieprawdy w dokumencie urzędowym. Ta sprzeczna z przepisami – naszym zdaniem – ocena ksiąg ma już konkretne i wymierne konsekwencje dla Muzeum – mówił w rozmowie z TV Trwam mec. Jakub Łosoś-Czernicki, pełnomocnik Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu.

Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II złożyło w prokuraturze zawiadomienie dotyczące [działań funkcjonariuszy administracji skarbowej]. Mec. Jakub Łosoś-Czernicki, reprezentujący Muzeum, wskazuje na – jego zdaniem – zasadniczą sprzeczność w wynikach dwóch postępowań kontrolnych. W pierwszym, trwającym dwa lata, nie zakwestionowano rzetelności ksiąg. W kolejnym, rozpoczętym zaledwie dwa miesiące później, te same księgi uznano za nierzetelne.

– W kwietniu 2024 r. rozpoczęła się w Muzeum szczegółowa kontrola, obejmująca faktury, umowy i księgi. Audyt trwał dwa lata i nie stwierdzono wówczas żadnych nieprawidłowości, w szczególności nie zakwestionowano rzetelności ksiąg finansowych prowadzonych przez Muzeum. Mówiąc potocznie: nie stwierdzono, że w księgach są błędy, fałszerstwa czy że opisują one zdarzenia, które nie odpowiadają rzeczywistości. Natomiast dwa miesiące później rozpoczęła się kolejna kontrola prowadzona przez te same organy administracji skarbowej. W tym postępowaniu urzędnicy stwierdzili, że księgi Muzeum są nierzetelne, czyli że opisują zdarzenia, które nie są prawdziwe. Ta sprzeczność budzi nasze poważne wątpliwości. Skoro te same księgi najpierw nie zostały zakwestionowane, a dwa miesiące później uznano je w całości za nierzetelne, trzeba wyjaśnić, dlaczego tak się stało – mówił mec. Jakub Łosoś-Czernicki.

Zdaniem pełnomocnika Muzeum sprawę powinno wyjaśnić postępowanie karne.

– Podejrzewamy, że mogło dojść do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków, a także do poświadczenia nieprawdy w dokumencie urzędowym. Ta sprzeczna z przepisami – naszym zdaniem – ocena ksiąg ma już konkretne i wymierne konsekwencje dla Muzeum. Toruńskie organy skarbowe powołują się na wyniki kontroli, w której zakwestionowano rzetelność ksiąg, przy wypłacie zwrotu należnego Muzeum podatku VAT. Chodzi o kwotę około 1,27 mln zł, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania Muzeum i prowadzenia jego działalności. Muzeum ponosi koszt VAT i płaci ten podatek, który w normalnych warunkach powinien zostać zwrócony. Mając te zastrzeżenia, stoimy na stanowisku, że tylko postępowanie karne może wyjaśnić, w jaki sposób i przez kogo doszło do zmiany stanowiska tego samego organu administracji – tłumaczył.

Jakub Łosoś-Czernicki wskazał, że mogło dojść do złamania przez Urząd Celno-Skarbowy art. 231 i art. 271 Kodeksu karnego.

– Art. 231 dotyczy przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, jeżeli działa on na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. W przypadku Muzeum mamy do czynienia z działaniem, które może godzić zarówno w interes prywatny, jak i publiczny, ponieważ Muzeum jest współprowadzone przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Takie przekroczenie uprawnień może mieć różne podstawy. Może chodzić o świadome przekroczenie uprawnień, działanie w celu uzyskania określonych korzyści albo działanie nieumyślne, wynikające na przykład z niedbalstwa czy zaniedbania. To prokuratura, a później ewentualnie sąd, musi wyjaśnić, z jakim rodzajem naruszenia mieliśmy w tym przypadku do czynienia. Art. 271 dotyczy natomiast przestępstw przeciwko dokumentom, w tym poświadczenia nieprawdy w dokumencie. Tutaj mamy dokument urzędowy potwierdzający rzetelność ksiąg muzeum, a następnie dokument, który de facto temu zaprzecza i – co najważniejsze – ta zmiana następuje, w naszej ocenie, bez pojawienia się żadnego nowego dowodu w sprawie. Ten sam organ, opierając się na tych samych dowodach, najpierw stwierdza, że księgi są rzetelne i prawdziwe, a następnie wydaje opinię, w której uznaje je za nierzetelne. W związku z tym mamy uzasadnione podejrzenie, że mogło dojść do naruszenia obu tych przepisów. Natomiast dokładne ustalenie, przez jakie osoby i w jakim zakresie, jest już zadaniem postępowania przygotowawczego – zwrócił uwagę prawnik.

Wskutek nieuczciwych działań urzędników Muzeum „Pamięć i Tożsamość” może ponieść dotkliwe straty zarówno o charakterze majątkowym, jak i wizerunkowym.

radiomayja.pl

drukuj