fot. PAP/Kasia Zaremba

Afera ZondaCrypto – polityczne paliwo dla rządu D. Tuska

Afera ZondaCrypto stała się dla rządu Donalda Tuska politycznym paliwem. Premier rzuca mocne oskarżenia w stronę opozycji i prezydenta.

Nagrania z zatrzymania prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosława Piesiewicza, rozlały się po mediach. Według szefa prezydenckiego biura polityki międzynarodowej, Marcina Przydacza – nieprzypadkowo.

Żeby jedno przykrywać drugim – stwierdził Marcin Przydacz.

W nowym, premierowym odcinku „serialu »Zonda«”, bo tak szef rządu określał to, co dzieje się dzisiaj i będzie działo w dniach kolejnych, premier Donald Tusk próbuje przekonać opinię publiczną, że takiej afery jak ta nigdy w Polsce nie było. Jednym tchem wymieniał polityków związanych z obozem prawicowym i zażądał, by zgodzili się na forsowane przez rząd przepisy o rynku kryptowalut.

– Wpakowaliście się w bardzo brudny interes. Mówię tutaj o tych wszystkich, którzy korzystali z tych pieniędzy: byłym prezydencie, aktualnym prezydencie, premierze Morawieckim – mówił szef rządu.

Jak zaznaczył rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz, Karol Nawrocki, „w żaden sposób nie jest powiązany z rynkiem kryptowalut czy z tym, co się wydarzyło na rynku obrotu kryptowalutami”.

„To rządzący przez ostatnie dwa i pół roku nic nie robili z rynkiem kryptowalut, w żaden sposób nie reagowali. Mieli wszystkie narzędzia, mieli służby specjalne, prokuraturę. Odpowiedzialność za to, co się wydarzyło, za bankructwo ZondaCrypto, ponoszą także rządzący – pan premier Donald Tusk i jego ministrowie” – zwrócił uwagę Rafał Leśkiewicz.

Premier zapowiedział, że z jego inicjatywy Sejm ponownie będzie próbował odrzucić prezydenckie weto.

Weto jest zawsze po to, żeby państwo działało lepiej – podkreślił Karol Nawrocki.

Dlatego pan prezydent złożył własny projekt ustawy, który powinien być przyjęty przez Sejm – zaznaczył europoseł Piotr Müller z „Rozwoju Plus”.

Poseł Jan Kanthak z Prawa i Sprawiedliwości przypomniał, że szef Zondacrypto, upadłej giełdy kryptowalut, brał udział w tworzeniu rządowych regulacji.

– Premier Tusk forsuje dalej ustawę, co do której poprawki zgłaszał Przemysław Kral – wskazał parlamentarzysta PiS.

– Dzisiaj próbuje się mówić tylko o kontaktach z prawicą. Przypomnę, że obrońcą pana Krala – tego Krala, o którym Donald Tusk mówił, że jest powiązany z ruską mafią – jest dzisiaj wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej – mówił szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej.

Roman Giertych po zatrzymaniu Radosława Piesiewicza publicznie ujawnił, że dla prokuratury wiarygodne okazały się zeznania właśnie Przemysława Krala. Prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego zarzucono, że wcześniej otrzymał sygnał o zbliżającym się bankructwie giełdy, dlatego wycofał z niej zainwestowane pieniądze. Inni klienci środków nie odzyskali.

„Czy takie informacje miałaby prokuratura bez wyjaśnień kogoś z wewnątrz? Tak. Za dziesięć lat” – napisał na platformie X Roman Giertych.

Jego wpis tylko potwierdza tezę, jaką w sprawie posła KO stawia dr Michał Skwarzyński, prawnik.

– On w oczywisty sposób stoi w konflikcie wewnętrznym, gdzie interes klienta może stać w opozycji do interesu Platformy Obywatelskiej – wskazał dr Michał Skwarzyński.

Europoseł Piotr Müller przypomniał, że uregulowanie rynku kryptowalut to wdrażanie przepisów unijnych. Prezydent proponował przyjąć je w systemie: „Unia Europejska plus zero”. Premier zaproponował nadregulację.

– Te przepisy wprost nie objęłyby tej firmy – zaznaczył eurodeputowany.

Takie stanowisko od początku podzielają politycy z prawej strony sceny politycznej.

Kandydat PiS na premiera, poseł prof. Przemysław Czarnek, powtórzył stanowisko swojego klubu, by zakazać w Polsce kryptowalut, aby kolejne kilkadziesiąt tysięcy osób nie padło ofiarą oszustwa.

– To jest afera tych, którzy wiedzieli i podejrzewali pana Krala o oszustwo, a mając wszelkie do dyspozycji środki, nie zaradzili temu nieszczęściu kilkudziesięciu tysięcy ludzi – ocenił prof. Przemysław Czarnek.

PiS konsekwentnie zarzuca premierowi, że taką wiedzę posiadał wcześniej i nic z nią nie zrobił.

TV Trwam News

drukuj