fot. PAP/Paweł Supernak

Prof. Z. Krysiak o rządowym projekcie budżetu: Wszystko to są niestety życzeniowe pomysły czy wymysły, bo sytuacja jest tragiczna i bardzo poważna

Wszystko to są niestety życzeniowe pomysły czy wymysły, bo sytuacja jest tragiczna i bardzo poważna. Już od dwóch lat rząd Donalda Tuska mówi, że bezrobocie będzie spadało. Tymczasem już jest powyżej sześciu proc., czyli przybyło chyba około 200 tys. bezrobotnych za kadencji właśnie tego rządu. Nasz dług w tej chwili zbliży się do 70 proc., czyli przekroczy limit konstytucyjny 60 proc., co właściwie jest zakazane przez konstytucję. Rząd właściwie nie ma prawa zadłużać się powyżej tego progu – mówił prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista, komentując plan budżetu na przyszły rok przedstawiony w piątek przez ministra finansów, Andrzeja Domańskiego.

Rząd przyjął projekt budżetu na przyszły rok. Na piątkowej konferencji prasowej minister finansów, Andrzej Domański, prognozował, że inflacja w przyszłym roku wyniesie 2,8 procent. Wskazał też, że realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w tym roku ma wynieść 3,3 proc., a w 2027 r. prognozowany jest dalszy dobry trend i realny wzrost wynagrodzeń o kolejne trzy procent. Stopa bezrobocia ma być najniższa w Europie. W budżecie mają znaleźć się ogromne środki, które zostaną przeznaczone na obronność, służbę zdrowia i programy społeczne.

– Wszystko to są niestety życzeniowe pomysły czy wymysły, bo sytuacja jest tragiczna i bardzo poważna. Już od dwóch lat rząd Donalda Tuska mówi, że bezrobocie będzie spadało. Tymczasem już jest powyżej sześciu proc., czyli przybyło chyba około 200 tys. bezrobotnych za kadencji właśnie tego rządu. (…) Nasz dług do PKB w tej chwili zbliży się do 70 proc., czyli przekroczy limit konstytucyjny 60 proc., co właściwie jest zakazane przez konstytucję. Rząd właściwie nie ma prawa zadłużać się powyżej tego progu. To powoduje co roku (…) deficyt, czyli dodatkowy dług wynoszący prawie 300 miliardów. W przeciągu tych trzech lat to będzie już około tysiąca miliardów. (…) Oprocentowanie od tego długu (…) zbliża się w następnym roku do poziomu 140 miliardów. 140 miliardów to jest połowa budżetu służby zdrowia. Przypomnę, że w 2021 r., za poprzedniego rządu, te koszty obsługi, czyli to oprocentowanie za dług, to było zaledwie 30 miliardów. Czyli tutaj wchodzimy już w pewnym sensie w obszar niewypłacalności – zwrócił uwagę prof. Zbigniew Krysiak.

W związku z tym istnieją uzasadnione obawy, że w Polsce powtórzy się tzw. scenariusz grecki.

– Grecja w którymś momencie stała się niewypłacalna i presja ze strony Unii Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego doprowadziła do tego, że nastąpiły tam drastyczne cięcia pod hasłem oddłużenia Grecji. Różne firmy niemieckie przejęły lotniska, linie pociągowe i wiele innych strategicznych przedsiębiorstw. Niemcy płacili za to jakieś pieniądze, ale były tak naprawdę symboliczne, czyli doszło do istotnego przejęcia własności – przypomniał ekonomista.

Gość „Aktualności dnia” wskazał, że pomimo szumnych zapowiedzi rządu dotyczących obronności, ochrony zdrowia, programów socjalnych i inwestycji, nie widać żadnego rozwoju. Jest wręcz przeciwnie – sytuacja polskiej służby zdrowia jest tragiczna, zagraniczni inwestorzy uciekają z kraju, a polscy przedsiębiorcy są coraz bardziej zniechęceni.

Minister finansów chwali się również, że luka VAT-owska zmniejszyła się z 15 do pięciu procent.

– Za poprzednich rządów, po przejęciu władzy od Donalda Tuska, luka VAT-owska wynosiła chyba prawie 20 proc. i później spadała systematycznie aż do czterech czy nawet trzech [procent – radiomaryja.pl]. Później lekko wzrosła i to być może do sześciu, ale nie do 15 [procent – radiomaryja.pl]. Tutaj znowu (…) próbuje się coś retuszować. (…) Byłoby to naprawdę nierzetelne, gdyby do tego stopnia ktoś (…) posługiwał się tymi liczbami – powiedział prof. Zbigniew Krysiak.

Tymczasem – jak podkreślił ekspert – to właśnie luka VAT-owska jest przyczyną niskich dochodów budżetowych. Za nią odpowiedzialne są z kolei działające w Polsce mafie VAT-owskie, z którymi rząd Donalda Tuska wyraźnie sobie nie radzi.

Podczas konferencji ministra finansów nie zabrakło także politycznych przepychanek. Szef resortu stwierdził, że plan dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego nie został mu doręczony zgodnie z ustawą w celu włączenia go do ustawy budżetowej. To oznacza, że rząd może chcieć pozbawić Trybunał Konstytucyjny pieniędzy.

– Nie może być takiej sytuacji, żeby organy konstytucyjne były po prostu paraliżowane, dlatego że bezpośrednio (…) dysfunkcja takiego organu jak Trybunał (…) Konstytucyjny przekłada się na nieefektywność państwa i też na nieefektywność gospodarczą. Trybunał Konstytucyjny (…), zajmując stanowisko wobec określonych ustaw, również wpływa na jakość funkcjonowania gospodarki – wskazał ekonomista.

Tego rodzaju „głodzenie” organów konstytucyjnych to – jak stwierdził gość „Aktualności dnia” – afront wobec konstytucji i możliwe przestępstwo. Zaznaczył, że jeśli dojdzie do próby pozbawienia finansowania TK, to wówczas w sprawę powinni zaangażować się prawnicy.

Całość rozmowy z prof. Zbigniewem Krysiakiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj