Ks. kard. G. Müller w Studzienicznej: Eucharystia jest sercem naszej chrześcijańskiej wiary. Kiedy serce się zatrzyma, następuje śmierć organizmu
Msza św., Eucharystia, sama w sobie nie jest jakimś tematem, który po prostu się omawia i się go zostawia, ponieważ Msza św., Eucharystia, jest sercem naszej chrześcijańskiej wiary. Wiemy, że kiedy serce się zatrzyma, to wtedy następuje śmierć organizmu. Msza święta, w której Chrystus jest obecny, jest najwyższym momentem naszej liturgii i naszego życia chrześcijańskiego. My, ludzie wierzący, kiedy tylko mamy możliwość, powinniśmy osobiście uczestniczyć w Eucharystii. Uczestnicząc we Mszy św. niejako partycypujemy w drodze krzyżowej Chrystusa – idziemy razem z Nim i dochodzimy do Golgoty, gdzie stoi Matka Boża, umiłowany uczeń, zgromadzeni uczniowie. Ten proces trwa aż do Zmartwychwstania i do ponownego spotkania w Wieczerniku – mówił ks. kard. Gerhard Müller podczas „Różańca na wodzie” w Studzienicznej w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Ks. kard. Gerhard Müller podczas „Różańca na wodzie”, który miał miejsce w sanktuarium Matki Bożej Studzieniczańskiej w Studzienicznej 15 sierpnia, w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, nawiązał do zakończonego niedawno Kongresu Eucharystycznego diecezji ełckiej, w którym brał udział. W słowie skierowanym do wiernych wskazywał na kluczowe znaczenie Eucharystii w życiu katolików.
– Msza św., Eucharystia, sama w sobie nie jest jakimś tematem, który po prostu się omawia i się go zostawia, ponieważ Msza św., Eucharystia, jest sercem naszej chrześcijańskiej wiary. Wiemy (…), że kiedy serce się zatrzyma, to wtedy następuje śmierć organizmu. Msza święta, w której Chrystus jest obecny, jest najwyższym momentem naszej liturgii i naszego życia chrześcijańskiego. Ojciec Święty, kiedy przebywał na kongresie eucharystycznym w Stanach Zjednoczonych, powiedział, że człowiek wierzący musi całym ciałem uczestniczyć w Eucharystii. I podczas kryzysu „korony”, lockdownu, nastąpił taki kryzys również organizmu, ponieważ nasze serce jakby przestało dobrze funkcjonować. Oczywiście Msza św. telewizyjna jest potrzebna i właściwa dla osób, które nie mogą osobiście uczestniczyć – ludzi chorych, ludzi, którzy nie mogą dojść na Mszę św. czy dla matek z małymi dziećmi, ale my, ludzie wierzący, kiedy tylko mamy możliwość, powinniśmy osobiście uczestniczyć w Eucharystii – zwrócił uwagę ks. kard. Gerhard Müller.
Duchowny przypomniał, że Najświętsza Ofiara jest uobecnieniem śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu.
– Dlatego nie możemy patrzeć w telewizji, jak Jezus umiera na krzyżu. Uczestnicząc we Mszy św. niejako partycypujemy w drodze krzyżowej Chrystusa – idziemy razem z Nim i dochodzimy do Golgoty, gdzie stoi Matka Boża, umiłowany uczeń, zgromadzeni uczniowie. Ten proces trwa aż do Zmartwychwstania i do ponownego spotkania w Wieczerniku. Dlatego można zadać sobie to pytanie, jak Msza św. może być nudna, kiedy uświadamiamy sobie prawdę, że Chrystus właśnie w momencie Eucharystii oddaje za każdego z nas osobiście swoje własne życie – podkreślił kapłan.
Ks. kard. Gerhard Müller wskazał, że Chrystus jest obecny wśród nas, kiedy gromadzimy się na Mszy św. i obdarza nas swoją mocą.
– Słuchamy wtedy słowa Chrystusa, który niejako mówi do nas w homilii, który głosi do nas kazanie poprzez listy apostolskie, a w sposób szczególny poprzez Ewangelię. Dlatego właśnie w kazaniu słyszymy, że rozważamy słowo Ewangelii i później akceptujemy je swoją wiarą. I oczywiście punkt Przeistoczenia – najważniejszy moment Eucharystii – jest tym momentem, kiedy Chrystus osobiście zstępuje na ołtarz i zamienia chleb w swoje Ciało i zamienia wino w swoją krew. 2000 lat temu Chrystus raz jeden, jedyny właśnie zmarł oddając swoją Krew za nas wszystkich. W każdej Mszy św. Chrystus (…) przemienia wino i chleb w swoje Ciało, w swoją Krew i przez to staje się obecny dla każdego z nas. Właśnie w tej ofierze Chrystusa wypełnia się ofiara dla każdego z nas. Najważniejszym momentem, najbardziej świętym, byśmy mogli powiedzieć, jest właśnie moment Przeistoczenia. Później następuje moment komunii świętej, który przed chwilą przeżywaliśmy, kiedy to właśnie Chrystus Ukrzyżowany, który umiera, ale również Chrystus Zmartwychwstały, daje się nam – podkreślał duchowny.
Z kolei na koniec Mszy św., wraz z błogosławieństwem, otrzymujemy całe błogosławieństwo Boga w Jezusie Chrystusie oraz Jego zmartwychwstanie.
– Mamy z tym błogosławieństwem iść na cały świat i głosić Chrystusa Zmartwychwstałego. Kiedy popatrzymy na obecny świat, to widzimy wojny, niepokój, dużo agresji. A Kościół katolicki, chrześcijaństwo jest jedyną religią, która daje autentyczny pokój, który wynika z Chrystusa. Chrystus daje nam ten pokój, obdarza nim nas i nas uświęca – wskazał ks. kard. Gerhard Müller.
radiomaryja.pl



