fot. pixabay.com

Estonia: areszt dla podejrzanych o podpalenie firmy dostarczającej broń Ukrainie

Dwie osoby zostały aresztowane w związku z podejrzeniem podpalenia budynku firmy zbrojeniowej Milrem Robotics w Tallinnie – poinformowała w środę prokuratura generalna.

Wstępne informacje wskazują, że działanie było zaplanowane.

„Rozważamy wszystkie opcje, w tym to, że doszło do aktu sabotażu” – przekazała prokurator Gardi Anderson.

Pożar wybuchł w nocy z soboty na niedzielę. Podejrzani zostali zatrzymani na terytorium Łotwy. Trwają czynności zmierzające do sprowadzenia ich z powrotem do Estonii.

Milrem Robotics, jedna z największych firm przemysłu zbrojeniowego w kraju, a obecnie uznawana za najważniejszą z sektora obronnego, specjalizuje się w robotycznych i autonomicznych systemach do zastosowań wojskowych i bezpieczeństwa, a jej bezzałogowe pojazdy oraz inny sprzęt są wykorzystywane na froncie ukraińskim.

Według dyrektora Estońskiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Kapo), Margo Pallosona, poziom zagrożenia w Estonii nie wzrósł w ostatnich latach, ale Rosja stanowi długoterminowe zagrożenie egzystencjalne dla tego kraju.

„To oznacza, że musimy przewidywać potencjalne prowokacje i zagrożenia pozamilitarne ze strony Rosji” – oświadczył szef służby kontrwywiadu.

Premier Estonii, Kristen Michal, przyznał, że służby nie wykluczają wersji, że za podpaleniem stała Rosja.

Jak podała wieczorem łotewska telewizja LTV, w związku ze zdarzeniem zatrzymane zostały trzy osoby, ale sąd przychylił się dotąd do aresztowania dwóch z nich.

PAP

drukuj