fot. https://twitter.com/WasikMaciej

Rząd Francji: 12 mln euro pomocy dla poszkodowanych w lipcowych pożarach

Premier Francji Sebastien Lecornu zapowiedział w poniedziałek, że rząd przeznaczy 12 mln euro na pomoc poszkodowanym w lipcowych pożarach w departamentach Żyronda i Landy. Rząd ma też uprościć procedury dotyczące odbudowy domów. Lecornu ostrzegł zarazem firmy ubezpieczeniowe przed „nieuczciwą grą”.

Na konferencji prasowej w Merignac, niedaleko wioski Le Porge, gdzie w lipcu pożar zniszczył setki domów, szef rządu ogłosił szczegóły pakietu pomocowego. Jego najważniejszym punktem jest wsparcie finansowe w wysokości 12 mln euro.

Środki mają trafić do mieszkańców departamentów Żyronda i Landy w regionie Nowa Akwitania, w południowo-zachodniej Francji. Zdecydowana większość tej kwoty, 10 mln euro, mają otrzymać mieszkańcy Żyrondy, gdzie lipcowe pożary spustoszyły ok. 42 tys. hektarów.

Ponadto francuski rząd zapowiedział ułatwienia formalne w sprawie odbudowy domów zniszczonych przez pożar. Najważniejsze z nich to skrócenie do miesiąca czasu na wydanie pozwolenia na budowę. Jak zapowiedział Lecornu, w wypadku bardziej złożonych projektów jego gabinet ma dopiero opracować procedury, które usprawnią ten proces.

Francuski rząd chce też na trzy miesiące zwolnić spółki dotknięte skutkami żywiołu bądź zlokalizowane na terenach nim objętych z odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne. Lecornu ogłosił też, że należny podatek od nieruchomości rząd ureguluje ze środków budżetu państwa. Francuski premier stwierdził zarazem, że jest to „działanie dość radykalne”.

– Trochę kosztowne dla finansów publicznych, ale cóż, akceptuję to – oświadczył Lecornu.

Premier Francji ostrzegł też firmy ubezpieczeniowe przed ewentualnymi, nieuczciwymi praktykami kosztem poszkodowanych w pożarach. Zagroził m.in., że rząd poda do publicznej wiadomości zarówno nazwy tych ubezpieczycieli, „którzy będą grać uczciwie”, jak i tych, którzy nie będą tak postępować.

Reuters podkreślił, że wystąpienie Lecornu zakłócali mieszkańcy Le Porge, którzy m.in. gwizdami reagowali na obietnice składane przez premiera. Mieszkańcy poszkodowanych departamentów zarzucają rządowi m.in. opieszałość w walce z żywiołem oraz oskarżają władze o to, że służby ratunkowe w pierwszej kolejności niosły pomoc bogatszym obszarom.

Pod koniec lipca potężny pożar lasu zniszczył około 50 tys. ha, w tym kilkaset domów; wymusił też ewakuację ok. 220 tys. osób.

PAP

drukuj