fot. PAP/EPA

Rosja po raz kolejny zaatakowała w kilku obwodach Ukrainy. Kijów odpowiedział uderzeniami m.in. w rosyjskie rafinerie

W ciągu ostatniej doby Rosja zaatakowała kilka ukraińskich obwodów. Kijów nie pozostał dłużny. Ukraińskie drony uderzyły głęboko na terytorium Rosji.

Łączny bilans to siedem ofiar śmiertelnych i ponad 30 rannych. W obwodzie odeskim rosyjski dron odrzutowy uderzył bezpośrednio w lokomotywę pociągu, zabijając maszynistę i jego pomocnika. 340 pasażerów zdołano bezpiecznie ewakuować.

Kolejny dramat rozegrał się w obwodzie chersońskim, gdzie pod ostrzałem prawie 30 miejscowości zginęły trzy osoby, a 19 to ranni. Ofiary śmiertelne są także w regionach zaporoskim i charkowskim. W wyniku fali uderzeniowej ucierpiały dzieci. Skala agresji była tak duża, że z powodu ataków na sąsiadujący z Rumunią port Izmaił poderwano myśliwce.

W tym samym czasie Ukraina rozegrała swój kontratak. Setki dronów sparaliżowały rosyjską przestrzeń powietrzną. Ze wstępnych informacji wynika, że ogień trawi gigantyczną rafinerię Gazpromu w Saławacie, położoną ponad tysiąc kilometrów od granicy. Ukraińcy uderzyli też w magazyny platformy Wildberries, która dostarcza na front sprzęt wojskowy i tym samym omija sankcje. Kijów zapowiada, że kolejny zdecydowany odwet to początek całkowitego wyłączania rosyjskiej machiny wojennej.

TV Trwam News

drukuj