fot. PAP/Radek Pietruszka

Prezydent Karol Nawrocki niewinny. Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie apartamentów w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Prokuratura umorzyła śledztwo w głośnej sprawie, która miała rzekomo obciążyć Karola Nawrockiego w czasie kampanii wyborczej. Śledczy nie dopatrzyli się znamion przestępstwa w tym, że jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej korzystał z miejsc noclegowych w placówce.

W szczycie kampanii w styczniu 2025 roku Gazeta Wyborcza napisała, że Karol Nawrocki jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku nie zapłacił za korzystanie przez ponad 200 dni z apartamentów funkcjonujących w placówce. Sprawę od razu została wykorzystana do politycznego ataku na kandydata.

– Mimo tego, że mieszka 5km od tego budynku, od budynku muzeum i części hotelowej, wynajmował regularnie apartamenty – mówiła w zeszłym roku Agnieszka Pomaska, poseł KO.

Pojawiły się też sugestie uderzające w rodzinę Karola Nawrockiego.

– Co on tam robił? Schadzki? Kumpelskie imprezy? Koleżanki zapraszał? Kuple nocowali? Śniadania sobie zamawiał? O co tak naprawdę chodzi? – mówił Tomasz Trela z Lewicy.

Na wszystkie oskarżenia odpowiedział Karol Nawrocki. Apartament był rezerwowany na jego nazwisko, ale głównie dla gości muzeum, szczególnie tych z zagranicy. Sam korzystał z niego tylko w trakcie ważnych spotkań oraz gdy był na kwarantannie w trakcie pandemii. Umożliwiało mu to kontynuowanie pracy.

– Nigdy tam nie mieszkałem dłużej niż 10 dni, gdy pozostawałem na kwarantannie w czasie COVID-u, dlatego że kocham polską historię i wykonywałem swoje obowiązki jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej – oznajmił prezydent Karol Nawrocki z styczniu zeszłego roku.

Mimo wyjaśnień to kłamstwo – jak wiele innych – było wykorzystywane do samego końca kampanii. Sprawa trafiła do upolitycznionej prokuratury, śledczy przesłuchali kilkadziesiąt osób, w tym samego Karola Nawrockiego, sprawdzając, czy nie przekroczył uprawnień i nie naraził Muzeum na straty – przypomniał Radosław Fogiel, poseł PiS.

– Od samego początku mówiliśmy, że sprawa jest dęta, że to jest pseudo-afera wykreowana wyłącznie po to, żeby uderzać w ówczesnego kandydata – zaakcentował pos. Radosław Fogiel.

Po kilkunastu miesiącach śledztwo zostało umorzone. Nie dopatrzono się znamion przestępstwo.

Prawda się obroniła – spuentował Adam Andruszkiewicz, wiceszef Kancelarii Prezydenta RP.

 – Tego typu ataki miały wpłynąć na opinii publiczną, miały, można powiedzieć, rzucić niecne światło na kandydaturę Karola Nawrockiego jako na kandydata na prezydenta Polski – oznajmił min. Adam Andruszkiewicz.

Nie potwierdziły się też inne kłamstwa kolportowane nawet przez samego premiera Donalda Tuska powołującego się m.in. na pato-celebrytę i mitomana, Jacka Murańskiego.

– Jacek Murański. Postać znana. Znana także panu Nawrockiemu. Znana m.in. z walkę MMA – mówił Donald Tusk, przedstawiając swoje źródło wiedzy.

Wybór Karola Nawrockiego nie zatrzymał ataków na niego. Koalicja rządowa uznaje prezydenta za głównego przeciwnika politycznego.

Szczególnie, że może stać się patronem przyszłej większości parlamentarnej – zauważył dr Aleksander Kozicki, politolog.

– Podział opozycji doprowadza do tego, że nie robiąc nic, koalicja jest silniejsza. Powstaje zatem pytanie, kto jest politycznie niebezpieczny dla układu rządzącego? Dzisiaj odpowiedź jest bardzo prosta. Prezydent Karol Nawrocki – podsumował dr Aleksander Kozicki.

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje liderem sondaży zaufania do Polityków. 56 proc. badanych pozytywnie ocenia też pierwszy rok jego prezydentury.

TV Trwam News

drukuj