Donald Trump na celowniku Iranu? Prezydent USA po szczycie NATO wrócił do kraju innym samolotem niż Air Force One
Rosną obawy o bezpieczeństwo Donalda Trumpa w związku z irańskimi groźbami. Tymczasem Teheran nadal blokuje Cieśninę Ormuz, co uderza w światowy handel i gospodarkę.
Iran coraz mocniej bierze na celownik Donalda Trumpa. W związku z zagrożeniem irańskim atakiem amerykańskie służby miały podjąć nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Po szczycie NATO w Ankarze prezydent USA pojawił się przy Air Force One, ale ostatecznie odleciał innym samolotem. Wszystko po to, by utrudnić Iranowi ustalenie, gdzie znajduje się Donald Trump.
– To tylko Secret Service. Po prostu robię to, co oni chcą. Działam pod nadzorem Secret Service i wojska. Chcieli, żebym poleciał innym samolotem; innym samolotem, z takim samym poziomem bezpieczeństwa – powiedział prezydent USA.
Biały Dom uznał, że przelot Air Force One może stać się celem ataku strony Irańskiej, dlatego prezydent wyleciał innym samolotem. Mimo przesłanek o ataku lot i tak się odbył, a na pokładzie byli dziennikarze, którzy myśleli, że lecą z prezydentem Stanów Zjednoczonych. Tymczasem nadal nie widać końca konfliktu. Iran zaznacza, że Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta, dopóki Stany Zjednoczone nie zaakceptują warunków Teheranu. Blokowanie tej kluczowej cieśniny odbija się negatywnie na światowej gospodarce i handlu.
TV trwam News



