D. Tusk oskarża prezydenta i całą prawicę o inspirowanie ataków na Ukraińców
Donald Tusk oskarża prezydenta Karola Nawrockiego oraz polityków prawicy o inspirowanie ataków na Ukraińców. To haniebne oskarżenia – mówią posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji, a komentatorzy dodają, że Donald Tusk kreuje prawicę jako nowego wroga.
Sąd aresztował na trzy miesiące Adama C. podejrzanego o pobicie pary Ukraińców we Wrocławiu. Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty pobicia oraz stosowania przemocy z powodu przynależności narodowej. Właśnie z tego powodu tę sprawę wykorzystał premier Donald Tusk do walki politycznej. O inspirację ataków na Ukraińców oskarżył prawicę.
– Oni się ośmielili właśnie dlatego, że mają dzisiaj polityczne przykłady, politycznych patronów, polityczne wsparcie. Odpowiedzialność za ten wzrost przemocy i za upadek autorytetu Polski, coraz wyraźniejszy w niektórych wymiarach ponoszą także politycy, od prezydenta po liderów prawicy – stwierdził szef rządu.
Takie insynuacje Donald Tusk rzucał wczoraj na posiedzeniu rządu. Jak to ma w zwyczaju zapewniał opinię publiczną, że z determinacją będzie ścigał wszelkie ataki na Ukraińców. Zobowiązał do tego szefa MSWiA, Marcina Kierwińskiego.
– Jeśli potrzebne będą jakieś zmiany w regułach postępowania, w przepisach prawa, w rutynie postępowania, proszę natychmiast przygotować takie rekomendacje – mówił premier.
Na razie minister spraw wewnętrznych, Marcin Kierwiński, ogłosił na portalu X, że policja zatrzymała dwóch sprawców.
„Brutalna przemoc nigdy nie będzie bezkarna” – zapewnił szef MSWiA.
‼️ Brutalna przemoc nigdy nie będzie bezkarna. Wrocławscy policjanci zatrzymali 2 mężczyzn podejrzewanych o udział w brutalnym pobiciu obywateli Ukrainy. Mężczyźni byli notowani. Jeden z nich został zatrzymany przez policyjnych kontrterrorystów, gdy próbował opuścić Wrocław. pic.twitter.com/RPHKMe2Gq0
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) July 27, 2026
Masowa migracja, a z taką mamy do czynienia przy napływie Ukraińców do Polski po ataku Rosji, powoduje napięcia na tle narodowościowym. Jest to nieuniknione – powiedział Michał Urbaniak z Konfederacji.
– Raz Ukraińcy będą atakować Polaków, a być może innym razem właśnie Polacy będą atakować Ukraińców – wskazał polityk.
Tymczasem sytuacji, kiedy Ukraińcy atakują Polaków, jest coraz więcej. W Bytowie trzech Ukraińców śmiertelnie pobiło 36-letniego Polaka. Napastnicy trafili do aresztu, ale bytowska policja w komunikacie prasowym nie podała, że sprawcami byli uchodźcy ze Wschodu. Narodowości sprawców nie podała też „Gazeta Wyborcza”, która w szczegółach opisała zdarzenie w Bytowie.
Policja jednak ma kłopoty z niesubordynowanymi Ukraińcami, jak w przypadku, gdy kierowca przy próbie wylegitymowania groził funkcjonariuszom nożem i nożyczkami.
Mimo takich sytuacji premier skupia się na przypisywaniu prawicy inspirowania ataków na Ukraińców. To haniebne, co robi Donald Tusk – ocenił poseł Andrzej Adamczyk z Prawa i Sprawiedliwości.
– To się nie powinno wydarzyć, to nie powinno mieć miejsca, czego dopuścił się Donald Tusk, obarczając polską prawicę, obarczając pana prezydenta – powiedział polityk.
Oskarżenia prezydenta i prawicowych ugrupowań o inspirowanie ataków na Ukraińców są nonsensowne – wskazał dr Gaweł Strządała, politolog.
– Wykorzystuje tę sytuację i tragedię tych Ukraińców pobitych przez chuliganów dla swoich celów politycznych, podobnie jak w przypadku zabójstwa prezydenta Adamowicza w Gdańsku, kiedy osoba zupełnie niezwiązana z prawicą zamordowała prezydenta – zwrócił uwagę ekspert.
Wobec rozpadu Prawa i Sprawiedliwości oraz realnego osłabienia tej formacji, dla Donalda Tuska wrogiem numer jeden stała się cała prawica. Obarcza więc ją moralnie winą za ataki na Ukraińców, aby zdyskredytować politycznego przeciwnika – zauważył politolog Tomasz Synowiec.
– Można swoich przeciwników przedstawiać w bardzo negatywnym świetle, jako złych ludzi odpowiedzialnych za przemoc wobec innych, nawet jeżeli z tą przemocą nie mają nic wspólnego – zaznaczył Tomasz Synowiec.
Donald Tusk i cała koalicja rządząca chcą przedstawiać ugrupowania po prawej stronie sceny politycznej jako formacje nacjonalistyczne, ksenofobiczne, antyeuropejskie i antydemokratyczne. To stary propagandowy chwyt, który często nie działa, o czym szef Koalicji Obywatelskiej, a wcześniej Platformy Obywatelskiej, przekonał się niejeden raz.
TV Trwam News




