Cudzoziemcy na potęgę kupują nieruchomości w Polsce
Cudzoziemcy inwestują głównie w mieszkania w dużych miastach Polski. Rząd chce zwiększyć kontrole nad transakcjami, ale głównie po to, aby ukrócić pranie brudnych pieniędzy, a nie ograniczyć spekulacje na rynku nieruchomości.
Do tej pory firmy i osoby prywatne spoza UE, Szwajcarii, Islandii, Liechtensteinu i Norwegii, chcąc nabyć nieruchomości w naszym kraju, musiały uzyskać zgodę MSWiA. Rząd chce jednak mieć większą kontrolę nad tym procesem. Na początku czerwca przyjęto projekty nowelizacji w tej sprawie.
– Notariusze będą przysyłać dokumenty do MSWiA wyłącznie w formie elektronicznej, co usprawni cały ten proces i ułatwi kontrolę – wskazał Adam Szłapka, rzecznik rządu.
Obecnie te informacje napływają do resortu często z dużym opóźnieniem – mówi były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Maciej Wąsik. Służby muszą szybciej wykrywać bezprawne transakcje.
– Ważne jest, żeby te informacje spływały, były na bieżąco (…). Musi państwo pilnować, żeby nie dochodziło do spekulacji na polskich gruntach, bo polskie grunty są relatywnie tanie. Są bardzo ciekawym kąskiem dla wielu funduszy inwestycyjnych – powiedział Maciej Wąsik, poseł do Parlamentu Europejskiego.
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Magdalena Roguska zauważa, że nie każdy cudzoziemiec wnioskujący o zgodę na zakup dostaje akceptację resortu. Służby analizują wnioski m.in. pod kątem źródeł finansowania.
– Nastąpiło skuteczniejsze przeciwdziałanie wykorzystywaniu rynku nieruchomości do legalizacji dochodów pochodzących z działalności przestępczej – oceniła.
Firmy z całego świata wykupują w Polsce nieruchomości, aby otworzyć własną produkcję. To przedsiębiorcy z Bliskiego Wschodu czy z Ukrainy. Kontrole MSWiA nie dotyczą jednak firm unijnych. Tymczasem głośnym echem odbiła się choćby ubiegłoroczna informacja o niemieckim inwestorze, który wykupił w Polsce ponad 5300 mieszkań. Celem był ich wynajem. Wcześniej szwedzki fundusz zakupił w tym celu 2 tys. mieszkań. Zagraniczne firmy pozwalają zarobić deweloperom duże pieniądze – mówi ekspert ds. nieruchomości Krzysztof Adamski.
– Do gry wchodzą firmy, fundusze inwestycyjne i ogromne spółki, które potrafią wykupywać nieruchomości nawet już na etapie projektowania budynku i uzyskiwania pozwolenia na budowę – podkreślił Krzysztof Adamski.
Poseł Lewicy Andrzej Szejna sceptycznie podchodzi do dużej interwencji na rynku nieruchomości.
– Które będą chronić polski rynek nieruchomości, ale ja uważam, że one powinny być na tyle ostrożne, że przecież jesteśmy już tak długo w UE, dostęp do naszego rynku jest dosyć swobodny, więc nic się nie stało – stwierdził.
Wykup tysięcy mieszkań przez duże firmy ogranicza rynek dostępnych lokali i podbija ceny mieszkań – podkreśla ekonomista Przemysław Majewski.
– To wszystko bardzo psuje rynek mieszkaniowy. Powoduje, że przeciętna polska rodzina nie jest w stanie wynająć czy też kupić swojego mieszkania – wskazał ekonomista.
Sytuacji polskich klientów nie poprawia fakt, że coraz więcej cudzoziemców kupuje mieszkania na własny użytek. W ubiegłym roku zakupili prawie 18 tys. lokali mieszkalnych. To najczęściej Ukraińcy i Białorusini oraz Turcy i Hindusi.
TV Trwam News

