UOKiK podejrzewa nieprawidłowości w ocenie zdolności kredytowej – przeszukania w BIK i trzech bankach
Pracownicy UOKiK za zgodą sądu i w asyście policji przeszukali siedziby BIK, ING Banku Śląskiego, mBanku oraz mBanku Hipotecznego – poinformował Urząd w środę. Działania były prowadzone w związku z podejrzeniem nieprawidłowości m.in. w ocenie zdolności kredytowej konsumentów.
Jak poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), trwa postępowanie wyjaśniające, w którym prezes Urzędu sprawdza, czy mogło dojść do ograniczenia konkurencji w sektorze bankowym. Postępowanie zostało wszczęte w 2025 r. i dotyczy zasad oceny zdolności kredytowej przy udzielaniu kredytów hipotecznych.
W ramach prowadzonych działań pracownicy UOKiK za zgodą sądu i w asyście policji przeszukali siedziby czterech podmiotów: Biura Informacji Kredytowej (BIK), ING Banku Śląskiego, mBanku oraz mBanku Hipotecznego.
Urząd przypomniał, że Biuro Informacji Kredytowej to podmiot prywatny będący własnością dziewięciu banków komercyjnych oraz Związku Banków Polskich. Biuro gromadzi, przetwarza i udostępnia dane o historii kredytowej klientów z całego rynku kredytowego w Polsce, jako jedyna tego typu instytucja w Polsce. Banki korzystają natomiast z baz danych BIK w ramach procesu oceny zdolności kredytowej klienta i analizy ryzyka kredytowego.
„Banki i Biuro Informacji Kredytowej powinny jednocześnie przetwarzać i udostępniać wyłącznie te dane, które są istotne i mają rzeczywisty wpływ na ocenę zdolności do spłaty kredytów” – podkreślił UOKiK w komunikacie.
W ramach postępowania prezes Urzędu sprawdza, czy przekazywanie przez banki, za pośrednictwem BIK, informacji m.in. o liczbie zapytań kredytowych, jest niezbędne do oceny tego, czy klient może spłacić zaciągnięte wieloletnie zobowiązanie. Ocena wiarygodności kredytowej uwzględnia bowiem nie tylko historię spłat, poziom zadłużenia oraz liczbę i rodzaj zobowiązań, ale również liczbę składanych zapytań kredytowych.
„W praktyce może to oznaczać, że świadomy i racjonalny konsument, który porównuje oferty kilku banków, otrzymuje niższą ocenę punktową niż ten, który skorzysta z oferty wyłącznie w swoim macierzystym banku” – wskazał urząd.
Wyjaśnił, że prezes UOKiK weryfikuje więc, czy rozwiązanie przyjęte przez sektor i funkcjonujące przez wiele lat, nie zniechęca konsumentów do poszukiwania i wyboru najkorzystniejszej oferty kredytowej.
„Świadomy konsument nie może być w żaden sposób karany obniżeniem zdolności kredytowej za swoją aktywność w uzyskaniu najlepszej oferty i warunków kredytowych. Musimy zapewnić, aby wymiana informacji w sektorze bankowym służyła rynkowi i konsumentom, nie ograniczając konkurencji pomiędzy bankami” –oznajmił prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.
Urząd sprawdza też, czy sposób gromadzenia, przetwarzania i udostępniania przez BIK informacji o zapytaniach kredytowych może stanowić nadużywanie pozycji dominującej.
„Przedsiębiorca zajmujący pozycję dominującą ma szczególną odpowiedzialność za swoje działania i nie może wykorzystywać swojej pozycji na niekorzyść swoich kontrahentów i konsumentów” – zaznaczył urząd.
Wskazał, że przeszukanie w siedzibie przedsiębiorcy to narzędzie, które prezes UOKiK stosuje w sytuacjach, kiedy podejrzewa, że znajdują się tam dowody naruszenia prawa ochrony konkurencji. Prowadzone jest wyłącznie po uzyskaniu przez UOKiK zgody sądu. Przedsiębiorca ma wówczas obowiązek wpuścić przeszukujących do budynków i lokali, a także udostępnić wszystkie dokumenty oraz nośniki danych.
Postępowanie wyjaśniające prowadzone jest obecnie w sprawie, a nie przeciwko konkretnym podmiotom. Dodał, że jeśli podejrzenia się potwierdzą, prezes UOKiK może wszcząć postępowanie antymonopolowe. W przypadku stwierdzenia praktyk ograniczających konkurencję podmiotowi grozi sankcja do 10 proc. obrotu.
UOKiK przypomniał, że dotkliwych kar za udział w zmowie można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menadżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy nawet uniknięcia sankcji pieniężnej. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy w charakterze świadka koronnego z prezesem UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia.
Osoby zainteresowane programem łagodzenia kar mogą skontaktować się z urzędem pod numerem telefonu: 22 55 60 555. Pracownicy UOKiK odpowiadają na pytania, także anonimowe, dotyczące programu leniency.
PAP



