fot. pixabay.com

6 lipca Ziemia będzie najdalej od Słońca

W trakcie naszego lata Ziemia wcale nie znajduje się najbliżej Słońca. Wręcz przeciwnie – jest wtedy najdalej na swojej orbicie. Według obliczeń astronomicznych, moment ten przypadnie w tym roku na poniedziałek 6 lipca.

Wyliczenia momentów różnych astronomicznych zjawisk czy sytuacji można znaleźć na przykład w astronomicznych almanachach, wydawanych przez instytucje astronomiczne. W Polsce taki almanach publikuje Polskie Towarzystwo Astronomiczne jako darmowe wydawnictwo w formie PDF, zatytułowane „Almanach astronomiczny na rok 2026”.

Wskazany w tym źródle moment przejścia Ziemi przez aphelium, czyli punkt orbity położony najdalej od Słońca, nastąpi 6 lipca o godzinie 19.30 czasu letniego.

Odległość Ziemia-Słońce wyniesie wtedy 1,01663164 jednostki astronomicznej, czyli 152 085 929 kilometrów. Dla porównania najbliżej Słońca nasza planeta była w tym roku 3 stycznia, w odległości 0,98331007 jednostki astronomicznej, czyli 147 101 093 kilometrów. Różnica pomiędzy obiema odległościami wynosi niecałe 5 milionów kilometrów. Wyjaśnijmy, że jednostka astronomiczna to średnia odległość Ziemi od Słońca, równa niecałym 150 milionom kilometrów.

Z tych liczb widać, że orbita naszej planety wokół Słońca nie jest zbytnio wydłużona. I właśnie dlatego zmiana dystansu od Słońca nie jest przyczyną zmiany pór roku.

Powód występowania pór roku jest inny. Jest to skutek nachylenia osi obrotu naszej planety względem płaszczyzny orbity, w połączeniu z ruchem po orbicie wokół Słońca. Kąt nachylenia wynosi nieco ponad 23,4 stopnia. Powoduje to, że dla danego obszaru w różnych okresach roku maksymalna wysokość Słońca zmienia się. W efekcie zmieniają się warunki oświetlenia, długość dnia i nocy, a to wpływa na temperaturę i pogodę.

PAP

drukuj