fot. KPRP/Przemysław Keler

„Solidarność” popiera weto prezydenta ws. ustawy o prawach i obowiązkach ucznia

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o prawach i obowiązkach ucznia. Decyzję pozytywnie odbiera oświatowa „Solidarność”.

Resort edukacji forsuje ideologiczną wizję szkoły. Wprowadza antyrodzinną edukację zdrowotną jako obowiązkową, wypycha religię, odrywając wychowanie od wartości. Niebezpiecznych działań prezydent Karol Nawrocki dopatruje się także w zawetowanej przez niego ustawie o prawach i obowiązkach ucznia oraz w funkcjonowaniu rzeczników praw uczniowskich.

– Nie kwestionuję potrzeby ochrony praw uczniów. Wręcz przeciwnie, młodzi ludzie zasługują na bezpieczeństwo, ochronę i szacunek. Tylko tu nie chroni się praw, a zwiększa biurokrację i zmierza do ideologizacji. To będzie szkolna prokuratura od tropienia anonimowych donosów i budowania systemu antagonizowania, a nie współpracy środowiska szkolnego – wskazuje prezydent Karol Nawrocki.

Prezydent argumentuje również, że nowe przepisy oznaczałyby niepotrzebne wydatki publiczne związane z tworzeniem instytucji, które – jego zdaniem – dublowałyby kompetencje już istniejących organów. Decyzję głowy państwa pozytywnie ocenia oświatowa „Solidarność”.

„Od początku podkreślaliśmy, że uczniowie zasługują na skuteczną ochronę swoich praw, ale nie poprzez tworzenie kolejnych urzędów i struktur, które nie rozwiązują najważniejszych problemów polskiej edukacji. Liczymy, że przyszłe rozwiązania będą powstawały w dialogu z tymi, którzy na co dzień tworzą polską szkołę – nauczycielami, dyrektorami, rodzicami i uczniami, a nie ponad ich głowami” – oświadcza Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

Spór wokół zmian w edukacji toczy się równolegle z narastającym niezadowoleniem nauczycieli z polityki rządu. Na 31 sierpnia protest zapowiada Związek Nauczycielstwa Polskiego.

– Chcemy bowiem w tej manifestacji przypomnieć politykom, przypomnieć panu premierowi, wezwać ich do tablicy i zapytać, w jaki sposób dotrzymają deklaracji składanych w kampanii wyborczej, ale także w latach następnych dotyczących godnych płac nauczycieli – mówi prezes ZNP, Sławomir Broniarz.

Związek żąda powiązania pensji nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Premier deklaruje ZNP, że to słuszny postulat. Rozmija się to jednak z planami rządu, który na przyszły rok przewiduje podwyżki 3-procentowe, jak w przypadku budżetówki.

TV Trwam News

drukuj