fot. pixabay.com

Ekstremalne warunki pogodowe zniszczyły uprawy

Gospodarze szacują straty po upałach i burzach z gradobiciem, które w ostatnich dniach przeszły nad Polską. W niektórych regionach kraju sięgają one nawet stu procent.

Pan Mikołaj, rolnik z powiatu mszczonowskiego w województwie mazowieckim, powiedział, że porzeczki dosłownie gotowały się podczas upałów.

– Mogę nawet opowiedzieć jedną historię. Babcia z ciocią wyszły na taras i nieopodal (…) były porzeczki. Usiadły i zaczęły czuć, że „ktoś zaczął kompot gotować” – wskazał rolnik.

Pan Mikołaj dodał, że z takim owocem w większości przypadków nie da się już nic zrobić.

– Już jest strata (…) na amen. Nie da się tego już odratować. Niestety się nie da, jak kombajn dojedzie i zacznie trząść te krzaki, to nawet nie zdąży tego złapać. (…) Już sok z tego cieknie w niektórych momentach – zwrócił uwagę gospodarz.

Podobny problem dotyczy plantacji agrestu. To nie jedyne straty po upałach i burzach.

Z dużym problemem mierzą się też rolnicy uprawiający zboża i kukurydzę, które zostały zniszczone wskutek gradobicia. Tak jest m.in. na południu Wielkopolski, w okolicach Śremu i Leszna.

RIRM

drukuj