fot. PAP/EPA

Irlandia Północna: zamieszki po ataku migranta na pracownika ochrony zdrowia

Minionej nocy w Belfaście doszło do ataku nożownika z Sudanu na pracownika ochrony zdrowia. Ofiara ledwie uszła z życiem. W regionie doszło do zamieszek.

Podejrzany pojawił się rano w sądzie w Belfaście. Nazywa się Hadi Alodid. BBC podaje, że podczas posiedzenia pomagał mu arabski tłumacz, a trzydziestoletni mężczyzna odmówił skorzystania z pomocy prawnika. Według policji, gdy po ataku trafił do szpitala, powiedział medykom opatrującym mu rękę, że ich zabije.

Według wcześniejszych informacji brytyjskiego MSW Alodid pochodzi z Sudanu, miał status uchodźcy i wizę ważną do 2028 roku.

Przedstawicielka policji oświadczyła w sądzie, że ofiarą był Steven Oglivy, pracownik ochrony zdrowia, który w wyniku ataku stracił lewe oko, doznał urazu prawego oraz obrażeń szyi i pleców.

Północnoirlandzka policja (PSNI) potwierdziła, że podczas zamieszek, obrażenia doznało dwóch funkcjonariuszy i że zatrzymała ponad 100 osób. Szef PSNI zapowiedział, że tej nocy na ulicach miasta pojawi się więcej policjantów.

Płonące domy i samochody, policyjne barykady na ulicach i starcia z policją – tak wyglądał minionej nocy Belfast. Służby ewakuowały ludzi z płonących domów, a w kilku miejscach podpalono samochody. W Newtownabbey na północnych obrzeżach Belfastu, w kierunku policjantów poleciały butelki z benzyną. Na wschodzie demonstranci spalili autobus sieci Glider.

Niespokojnie było także poza stolicą. W Portadown ktoś podpalił policyjny radiowóz, a w Ballyclare zaatakowany został turecki salon fryzjerski. Do mniejszych demonstracji doszło też minionej nocy w Szkocji, między innymi w Edynburgu i Szkocji.

 

PAP

drukuj