fot. PAP/EPA

Korea Płn.: Xi Jinping i Kim Dzong Un uzgodnili „ambitny” plan rozwoju relacji

Przywódcy Chin i Korei Płn., Xi Jinping i Kim Dzong Un, przyjęli „ambitny” plan rozwoju relacji dwustronnych – podała oficjalna północnokoreańska agencja KCNA. W ocenie południowokoreańskiej agencji Yonhap, przebieg szczytu dowodzi, że dla ChRL priorytetem jest osłabianie wpływów USA, a nie denuklearyzacja Półwyspu Koreańskiego.

Agencja KCNA zacytowała list skierowany przez Xi do Kima na zakończenie dwudniowej wizyty w Pjongjangu.

Chiński przywódca podkreślił, że strony „dokonały dogłębnej wymiany poglądów na kwestie będące przedmiotem wspólnego zainteresowania i osiągnęły serię ważnych ustaleń”. Wyrażono też satysfakcję z nakreślenia „ambitnego planu działania”, który ma uczynić z przyjaźni Chin i Korei Płn. wzór relacji strategicznych.

Analitycy cytowani przez agencję Yonhap zwracają uwagę na całkowite pominięcie w państwowych komunikatach kwestii północnokoreańskiego arsenału jądrowego.

W 2019 r., w trakcie poprzedniej wizyty przywódcy ChRL w Pjongjangu, w nocie chińskiego MSZ otwarcie pisano m.in., że Xi „pozytywnie ocenił wysiłki strony północnokoreańskiej na rzecz utrzymania pokoju i stabilności na Półwyspie oraz promowania denuklearyzacji Półwyspu”.

Ellen Kim z Korea Economic Institute of America podkreśliła, że milczenie Pekinu w kwestii denuklearyzacji stanowi wizerunkowe zwycięstwo reżimu.

„Kim szukał poparcia Chin dla Korei Północnej jako państwa posiadającego broń nuklearną i uzyskał je dzięki chińskiemu milczeniu” – twierdzi badaczka.

Z kolei Patrick Cronin z Hudson Institute ocenił, że „Chiny są bardziej skoncentrowane na ograniczaniu wpływów USA niż na powstrzymaniu programu nuklearnego Korei Północnej”.

Zakończona we wtorek wizyta Xi jest postrzegana jako próba odzyskania wpływów Pekinu na reżim w Pjongjangu, który w ostatnim czasie gwałtownie zacieśnił współpracę wojskową i dyplomatyczną z Moskwą. Chiny wciąż jednak pozostają najważniejszym partnerem handlowym reżimu oraz jego głównym gwarantem ekonomicznym w obliczu zachodnich sankcji.

W opublikowanym w poniedziałek raporcie Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem (SIPRI) ocenia, że Chiny posiadają ok. 620 głowic jądrowych i rozbudowują swój arsenał szybciej niż jakikolwiek inny kraj na świecie. Z kolei Korea Płn. prawdopodobnie zgromadziła ok. 60 głowic i posiada materiał rozszczepialny pozwalający na produkcję co najmniej 30 kolejnych.

PAP

drukuj