Kruche zawieszenie broni. Izrael nadal ostrzeliwuje południową część Bejrutu
Donald Trump krzyżuje plany zajęcia południowego Libanu przez Izrael. Miał nakrzyczeć na premiera Benjamina Netanjahu za to, co robi w Libanie. Działania armii izraelskiej w tym kraju groziły zerwaniem zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Mimo poniedziałkowej zapowiedzi wstrzymania ataków na południowy Bejrut Izrael nadal ostrzeliwuje te terytoria. W atakach zginęło 9 osób, w tym dzieci. Libańczycy są sceptyczni wobec zapowiedzi zawieszenia broni między Izraelem a Hezbollahem.
– Czuję, że to potrwa długo i jeszcze nie dojdziemy do porozumienia. Za każdym razem, gdy wracamy do domów, pojawia się ostrzeżenie, byśmy znów zostali przesiedleni – mówiła mieszkanka południowego Bejrutu.
Wielu Libańczyków koczuje w namiotach na przedmieściach Bejrutu, bo musieli uciekać ze swoich domów przed żydowskimi atakami. Izrael ogłosił, że przejmuje południowy Liban. Te plany skrytykował prezydent Donald Trump, o czym poinformował w swoich mediach społecznościowych.
„Miałem bardzo owocną rozmowę z premierem Izraela, Bibi Netanjahu, i nie będzie żadnych wojsk zmierzających do Bejrutu, a wszelkie wojska w drodze zostały już odparte”– napisał w mediach społecznościowych Donald Trump.
Jak donoszą amerykańskie media, ta telefoniczna rozmowa była dla premiera Izraela wyjątkowo przykra. Donald Trump w mocnych, męskich słowach skrytykował Benjamina Netanjahu za eskalację działań w Libanie. Pytał go, czy oszalał. „Gdyby nie ja, to siedziałbyś w więzieniu, ratuję ci tyłek” – miał krzyczeć do Benjamina Natenyahu. Jednocześnie Donald Trump ujawnił, że o zawieszeniu walk w Libanie rozmawiał też z ważnym przedstawicielem Hezbollahu.
„Podobnie, przez wysoko postawionych przedstawicieli, miałem bardzo dobrą rozmowę z Hezbollahem i zgodzili się, że wszelka strzelanina zostanie wstrzymana — że Izrael ich nie zaatakuje i oni nie zaatakują Izraela” – napisał prezydent USA.
Gwarantem wstrzymania działań zbrojnych przez Hezbollah ma być przewodniczący libańskiego parlamentu, Nabih Berri. Sytuacją w Libanie zaniepokojone są państwa europejskie, w tym Niemcy.
– Rząd niemiecki pilnie wzywa także Izrael do przestrzegania zawieszenia broni uzgodnionego w kwietniu oraz ochrony ludności cywilnej południowego Libanu. Zachęcamy Izrael i Liban do kontynuowania bezpośrednich rozmów, które podjęły – mówił kanclerz Niemiec, Friedrich Merz.
Atakami Izraela na Liban niecierpliwi się tez Iran, który zagroził zerwaniem zawieszenia broni ze Stanami Zjednoczonymi. Napięcie obniżyła rozmowa Trumpa z Netanyahu i z Hezbollahem. Amerykański prezydent wyraził nadzieję, że w ciągu tygodnia może być osiągnięte porozumienie z Iranem w sprawie przedłużenia rozejmu i otwarcia cieśniny Ormuz.
TV Trwam News



