fot. https://pixabay.com/

„Koalicja 13 grudnia” nie ustaje w próbach legalizacji związków partnerskich

Sejm pracuje nad ustawą o statusie osoby najbliższej. W obecnym kształcie zostanie zawetowana przez prezydenta. Obecny projekt sprowadza się tak naprawdę do legalizacji tzw. związków partnerskich i zrównuje je z małżeństwami, dając im te same prawa, ale nie nakładając jednocześnie żadnych obowiązków.

Prezydent nie podpisze ustawy o statusie osoby najbliższej w obecnym kształcie – zapowiedział szef gabinetu prezydenta, min. Paweł Szefernaker.

– Nie będzie zgody prezydenta na wprowadzanie quasi-małżeństw do polskiego prawa – wskazał.

Sejm pracuje nad dwiema ustawami. Pierwsza definiuje samą umowę, którą miałyby zawierać dwie osoby, a druga ustawa wprowadza instytucję osoby najbliższej do polskiego porządku prawnego, zmieniając jednocześnie ponad dwieście innych ustaw.

– Obie ustawy de facto wprowadzają związki partnerskie do polskiego prawa – zwrócił uwagę min. Paweł Szefernaker.

Projekt zakłada zawieranie umowy przed notariuszem. Rejestrowana byłaby w Urzędzie Stanu Cywilnego. W ten sposób dwie osoby zyskałyby przywileje przysługujące dziś wyłącznie małżonkom: wspólne rozliczanie, zwolnienie od podatków i spadków, prawo do renty rodzinnej, świadczeń emerytalnych czy środków oszczędnościowych, dostęp do świadczeń i ochrony pracowniczej. Ponadto, uprawnienia dotyczące migracji i praw pobytowych.

– Co rodzi również obawy o łatwe wykorzystywanie tych przywilejów w celu nadużyć, bo nietrudno sobie wyobrazić sytuację, w której dwie osoby podpisują taką umowę chociażby po to, żeby skorzystać z przywilejów podatkowych – zaznaczyła Barbara Socha, doradca Prezydenta RP.

Ustawa dawałaby takim parom uprawnienia i przywileje małżeńskie, ale jednocześnie nie nakładałaby obowiązków, które wynikają z małżeństwa. Tzw. związek partnerski mógłby być jednostronnie rozwiązany. Koalicja rządowa odpiera zarzuty.

– Absolutnie ustawa nie jest ani zawarciem związku partnerskiego, ani tym bardziej małżeństwa – powiedziała Barbara Oliwiecka, poseł KP Centrum.

– Nie chodzi tylko oczywiście o osoby jednopłciowe, ale też o osoby, które mogą być różnopłciowe – dodał poseł Andrzej Szejna z Lewicy.

Adwokat Nikodem Bernaciak z Instytutu Ordo Iuris wskazał, iż po wprowadzeniu przez rząd transkrypcji zagranicznych aktów tzw. małżeństw jednopłciowych, projekt o statusie osoby najbliżej jest kolejnym krokiem w kierunku legalizacji takich związków.

– Ten projekt jest po prostu dalszym ciągiem ofensywy prowadzącej w dłuższej perspektywie do instytucjonalizacji związków homoseksualnych i przyznania im pełnego uprzywilejowania z adopcją dzieci włącznie – podkreślił Nikodem Bernaciak.

Koncepcja rodziny oparta jest przede wszystkim na prawie rzymskim – przypomina kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, dr hab. Przemysław Czarnek.

– Gdzie matrymonium to związek kobiety i mężczyzny, a prawo rzymskie, filozofia grecka i chrześcijaństwo to trzy filary cywilizacji europejskiej, cywilizacji Zachodu, cywilizacji, której my jesteśmy częścią – akcentował poseł Przemysław Czarnek.

Prezydent jest otwarty na rozwiązania, które ułatwią codzienne życie Polakom, ale nie kosztem małżeństw i nie wbrew konstytucji. Co istotne, chodzi o rozwiązania, z których mogliby skorzystać wszyscy, a nie tylko osoby żyjące w nieformalnych związkach.

– To są sprawy związane z tak zwanym zwykłym zarządem czy uprawnienia dotyczące organizacji pochówku. Chcemy zwrócić uwagę na to, żeby te ułatwienia były dostępne dla wszystkich naszych obywateli, którzy chcieliby z takich rozwiązań skorzystać – mówiła Barbara Socha, doradca Prezydenta RP.

Chodzi o sytuacje np. starszych, samotnych osób, których najbliższymi są sąsiedzi czy inne niespokrewnione osoby.

TV Trwam News

drukuj