fot. KPRP/Marek borawski

P. Szefernaker: Prezydent, wnioskując o referendum ws. polityki klimatycznej UE, sięga po głos ludu

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker, zachęcając senatorów do poparcia wniosku prezydenta o przeprowadzenie referendum ws. polityki klimatycznej, powiedział, że Karol Nawrocki sięga w ten sposób po „głos ludu”. Skutki Zielonego Ładu odczują wszyscy; dlatego zadajmy pytanie obywatelom – dodał.

Na początku maja prezydent skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie 27 września br. referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Według wniosku pytanie ma brzmieć: „Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”. Senatorowie muszą wyrazić zgodę na zarządzenie referendum.

Szefernaker podczas przemówienia w Senacie powiedział, że prezydent sięga po instrument, który jest najwyższym w demokracji, „po bezpośredni głos ludu”.

– Energia jest fundamentem życia gospodarczego i społecznego. To jest jasne, że jak będą rosnąć ceny energii, będą rosnąć koszt wszystkiego. Dlatego skutki Zielonego Ładu odczuwają wszyscy (…) i właśnie dlatego to pytanie musi być oddane obywatelom – argumentował.

Szef gabinetu prezydenta – cytując analizę Banku PKO – zaznaczył, że wdrożenie unijnego pakietu Fit for 55, którego głównym celem jest redukcja emisji gazów cieplarnianych w UE, „może kosztować Polskę ponad 527 miliardów euro do 2030 roku”.

– To jest 35 lat funkcjonowania programu 800 plus (…). Do 2040 roku Polska może zostać zmuszona do wydania nawet 3,5 biliona złotych na realizację polityki klimatycznej. Pytanie, czy naród ma prawo, czy nie ma prawa wypowiadać się o skali tych kosztów? Ma prawo. Dlatego ten wniosek prezydenta Karola Nawrockiego do Senatu – podkreślił Paweł Szefernaker.

 

PAP

drukuj