fot. PAP/Tytus Żmijewski

W Inowrocławskiej Kopalni Soli „Solino” nadal trwa protest głodowy pracowników. J. Gawęda: Brak inwestycji w magazyny w kawernach solnych spowodował, że zagrożone jest istnienie całego kompleksu energetycznego

Celem tych magazynów było zbudowanie bezpieczeństwa energetycznego dla państwa – w kategoriach bieżącej obsługi rynku, jak również w kierunku zbudowania średnich zapasów dla ropy i benzyn. Przez lata nie wywiązywano się z tych zobowiązań. Prowadzono różnego rodzaju działania, które my nazywaliśmy zawsze działaniami markowanymi. Brak inwestycji spowodował, że doprowadzono do sytuacji, w której zagrożone jest istnienie całego kompleksu energetycznego – mówił we wtorkowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam Jerzy Gawęda, przewodniczący KZ NSZZ „Solidarność” w Inowrocławskich Kopalniach Soli „Solino”, odnosząc się w ten sposób do przyczyn trwającego od kilkudziesięciu dni protestu pracowników zakładu.

W Inowrocławskiej Kopalni Soli „Solino” od 15 marca br. trwa protest głodowy pracowników zakładu. Zapytany o przyczyny takiej decyzji Jerzy Gawęda wyjaśnił, że jednym z głównych powodów jest niewywiązanie się przez właścicieli z umów zawartych w 1996 roku, zgodnie z którymi miał powstać sprawny system magazynowy, a więc magazyny w kawernach solnych.

– Celem tych magazynów było zbudowanie bezpieczeństwa energetycznego dla państwa – w kategoriach bieżącej obsługi rynku, jak również w kierunku zbudowania średnich zapasów dla ropy i benzyn. Przez lata nie wywiązywano się z tych zobowiązań. Prowadzono różnego rodzaju działania, które my nazywaliśmy zawsze działaniami markowanymi. Brak inwestycji spowodował, że doprowadzono do sytuacji, w której zagrożone jest istnienie całego kompleksu energetycznego. Musimy spojrzeć na to, że ten kompleks energetyczny jest tak ważny dla państwa, że jest to układ spółek ze sobą współpracujących, które generalnie stanowią jeden układ technologiczny. Kopalnia wydobywa solankę, natomiast zakłady z grup chemiczno-sodowych odbierają i przetwarzają na różnego rodzaju asortyment, co powoduje, że przede wszystkim te magazyny są bardzo tanie i bezpieczne, bo magazyn jest podziemny, zbudowany w wysadach solnych. Znajduje się na głębokości minimum 400 metrów. W związku z powyższym nie grozi mu unicestwienie, czy to poprzez uderzenia terrorystyczne, czy rakietowe w trakcie działań wojennych – wyjaśnił przewodniczący „Solidarności” w kopalni „Solino”.

Kolejny z gości wtorkowych „Rozmów niedokończonych”, Iwona Stachel-Góra, wskazała, że głównym postulatem protestujących, oprócz konieczności wejścia na nowe złoża, jest budowa warzelni soli.

– Odnośnie budowy warzelni soli, ten temat pojawił się w 1996 roku, kiedy Orlen kupował akcje „Solino”, kiedy powstał pakiet socjalny. Był tam zapis o tym, że warzelnia soli powstanie. Były projekty, były rozmowy, warzelnia soli do tej pory nie powstała, a w tej chwili na warzelni jest taka sytuacja, że nie mamy soli. Od stycznia tego roku nie mamy dostaw soli, ponieważ zarząd nie zawarł odpowiedniej umowy na jego dostawę. Pracownicy zamiast pracować – sprzątają. Mamy jedynie jakieś bardzo małe dostawy soli z Anwilu. Zarząd nie podejmuje w tej chwili żadnych starań o to, żeby ta umowa została zawarta i żeby warzelnia normalnie funkcjonowała – zwróciła uwagę wiceprzewodnicząca „Solidarności” w kopalni „Solino”.

Robert Król, ekspert od rynków sodowo-solnych, podkreślił z kolei, że kopalnia „Solino” to ważny punkt strategiczny, gdyż wokół kopalni powstał kompleks energetyczny, który de facto jest kompleksem magazynowo-solno-sodowo-chemicznym.

– Jest kopalnia soli, która ługuje solankę. Po ługowaniu powstają kawerny, w które zatłaczane są paliwa i benzyny, czyli magazyny. Solanka jest przekazywana do producentów chemicznych, do dwóch zakładów sodowych zlokalizowanych na Kujawach, czyli do „Janikosody” i do „Sody Mątwy” w Inowrocławiu, jak również jest przekazywana do zakładów chemicznych w „Anwilu”. To są odbiorcy solanki, którzy gwarantują, że kopalnia soli może w sposób bezpieczny ługować złoża pod magazyny. Bez odbiorców solanki kompleks energetyczny nie jest w stanie funkcjonować. Jest to miejsce strategiczne, tym bardziej, że w centrum Polski są kolejne wysady. To jest wysad Damasławek, wysad Lubień i wysad Łanięta, które również można byłoby zagospodarować.(…) Natomiast ten kompleks energetyczny, czyli ten kompleks magazynowo-solno-sodowo-chemiczny jest tak naprawdę zagrożony, dlatego że z tego systemu naczyń połączonych wyjmuje się poszczególne naczynia. Takim naczyniem, które zostało wyłączone w 2025 roku, to były Janikowskie Zakłady Sodowe, czyli „Janikosoda”, pod kątem produkcji sody kalcynowanej – zaznaczył Robert Król.

Kopalnia „Solino” nie ma środków finansowych, aby budować systemy magazynowe, co jest pochodną umowy podpisanej pomiędzy Agencją Rezerw Materiałowych a Orlenem – tłumaczył na antenie TV Trwam Jerzy Gawęda.

– Umowa skonstruowana i podpisana pomiędzy Agencją Rezerw Materiałowych a właścicielem – w tym przypadku Orlenem – powoduje, że wszystkie środki z tej umowy przejmuje PKN Orlen. Ponadto (…) wszelkie powierzchnie magazynowe od „Solino” za nieduże pieniądze przejął właściciel. To spowodowało, że „Solino” nie miało i nie ma środków na budowę. Cały magazyn, który był budowany i kopalnia właściwie została dostosowana do potrzeb magazynowych, były poprzez zaciąganie kredytu przez spółkę, co powodowało, że kopalnia nie miała możliwości inwestowania w inne obszary. My to nazywamy kanibalizmem ekonomicznym, bo pozbawiono środków. To jest jedna z podstawowych przyczyn. Uważamy, że te środki powinny wejść do systemu magazynowego i na bazie tych środków zbudować, zagospodarować pozostałe złoża. Następny paradoks: infrastruktura krytyczna powinna być i była w ręku Skarbu Państwa, i ona powinna zostać w systemie energetycznym. Niestety, w 2014 podjęto decyzję o sprzedaży infrastruktury krytycznej, sprzedano ją prywatnemu inwestorowi, faktycznie oddając mu klucze do naszego bezpieczeństwa – zauważył przewodniczący „Solidarności” w kopalni „Solino”.

Jerzy Gawęda dodał, że gdyby przed kilkunastu laty podjęto decyzję o budowie systemów magazynowych w kopalni „Solino”, bezpieczeństwo energetyczne kraju byłoby dużo większe, gdyż moglibyśmy wówczas przechowywać w takich magazynach większą rezerwę paliwową dla Polski niż ma to miejsce obecnie.

Iwona Stachel-Góra wskazała z kolei, że głodówka pracowników „Solino” nie dotyczy wynagrodzeń, co w swoich komunikatach insynuuje Orlen, lecz bezpieczeństwa energetycznego państwa. Podkreśliła, że zarówno premier i rząd, jak i Orlen oraz zarząd „Solino” nie podejmują żadnego dialogu z protestującymi.

radiomaryja.pl

 

 

drukuj