TSUE kwestionuje węgierskie przepisy o ochronie dzieci
Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że węgierska ustawa o ochronie dzieci jest niezgodna z prawem unijnym. Regulacja wprowadziła zakazy lub ograniczenia w prezentowaniu i popularyzowaniu treści dotyczących m.in. homoseksualności i zmiany płci w mediach, reklamie, handlu elektronicznym i edukacji osób nieletnich.
TSUE uznał, że ta ustawa jest niezgodna zwłaszcza z unijnym zakazem dyskryminowania ze względu na płeć i orientację seksualną. W ocenie Trybunału Sprawiedliwości UE węgierskie przepisy naruszały też prawo do godności, życia prywatnego oraz swobody wypowiedzi.
Poseł PiS, Bartłomiej Wróblewski, wskazał, że to kolejny przykład przekraczania kompetencji przez TSUE.
– Jest to kolejne orzeczenie TSUE, które wykracza poza traktaty. Kwestie tożsamości, rodziny, wychowania, edukacji, miały być pozostawione w gestii państw członkowskich. Tutaj widzimy, że TSUE rości sobie prawo do decydowania o tych sprawach, stawia się ponad obywatelami Europy – zauważył Bartłomiej Wróblewski.
Węgierską ustawę zaskarżyła do TSUE Komisja Europejska. Do skargi dołączyło 16 państw członkowskich, w tym Polska. TSUE uznał za zasadne wszystkie zarzuty podniesione przez KE.
RIRM



