fot. PAP/EPA

Wenezuela: ministrem rolnictwa został sojusznik Nicolasa Maduro ścigany przez Waszyngton

Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli, Delcy Rodríguez, mianowała byłego ministra obrony, Vladimira Padrino Lópeza, szefem resortu rolnictwa i ziem. Według poniedziałkowej informacji agencji UPI stało się to, mimo że władze USA wciąż oferują 15 mln dolarów nagrody za pomoc w schwytaniu tego bliskiego sojusznika N. Maduro.

62-letni generał Padrino López był jednym z najbliższych współpracowników Hugo Cháveza i Nicolása Maduro. Ma odpowiadać za zwiększenie produkcji rolnej i zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego kraju.

Powrót Padrino Lópeza do rządu nastąpił zaledwie 26 dni po jego odwołaniu ze stanowiska ministra obrony, które piastował przez ponad 11 lat. W marcu D. Rodríguez zastąpiła go gen. Gustavo Gonzálezem Lópezem, co było częścią szerszych zmian w kierownictwie państwa po operacji USA, w wyniku której Maduro został zatrzymany w Caracas – przypomina UPI.

W czasie kierowania siłami zbrojnymi Padrino López był wskazywany przez organizacje praw człowieka jako jedna z twarzy represji w kraju. Po odejściu ze stanowiska przyznał, że podejmował „trudne decyzje” o „nieuniknionych konsekwencjach”. Tłumaczył to próbą uniknięcia wojny.

Kontrowersje wokół nominacji potęguje sytuacja prawna generała. Amerykański departament sprawiedliwości umieścił go na liście osób poszukiwanych i oferuje 15 mln dolarów nagrody w związku z zarzutami dotyczącymi handlu narkotykami. Według śledczych miał on uczestniczyć w spisku dotyczącym transportu kokainy samolotami zarejestrowanymi w USA, a dochodzenie w tej sprawie trwa od 2014 roku.

Nominacja jest częścią szerszej rekonstrukcji rządu prowadzonej przez Rodríguez. Od stycznia dokonała ona około 15 zmian ministerialnych oraz licznych roszad w kierownictwie sił zbrojnych. Jednocześnie Caracas prowadzi ostrożne zbliżenie dyplomatyczne z Waszyngtonem.

UPI zwraca uwagę, że władze Wenezueli określały prezydenta Donalda Trumpa jako „partnera i przyjaciela”, a w Caracas gościli już wysocy urzędnicy administracji USA.

PAP

drukuj