Zatrzymano Polaków odpowiedzialnych za podpalenie fabryki zbrojeniowej w Czechach
Kolejny obywatel Polski został zatrzymany w związku z pożarem fabryki zbrojeniowej w Czechach. Wraz z dwoma innymi osobami będzie odpowiadał za pomoc w dokonaniu aktu terrorystycznego.
W nocy z 19 na 20 marca doszło do podpalenia hali produkcyjnej w zakładach zbrojeniowych w czeskich Pardubicach. Do podpalenia przyznała się ekstremistyczna organizacja. Miał być to wyraz sprzeciwu wobec współpracy firmy z izraelskim przemysłem zbrojeniowym. Dzięki wspólnej akcji ABW i czeskich służb 24 marca doszło do zatrzymania dwojga Polaków w wieku 22 i 23 lat, którzy stali za podpaleniem.
W ostatnich dniach w Zielonej Górze zatrzymano kolejną osobę. To 23-letni Polak.
– Zebrany przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego materiał jednoznacznie stwierdził i potwierdził, że te osoby brały udział w podpaleniu zakładów zbrojeniowych w Czechach. Ich udział określany jest jako pomocnictwo. Zebrany materiał przez funkcjonariuszy ABW pozwolił prokuraturze na postawienie zarzutów – mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik Prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych.
Polskie służby zatrzymały też 48-letnigo obywatela Chin. Mężczyzna w miejscowości Kowalów miał wykonywać zdjęcia infrastruktury kolejowej.
– Wiadomo, że w dobie wojny za naszą wschodnią granicą – wojny na Ukrainie – wzmożenie służb wschodnich, wzmożenie działalności służb rosyjskich i białoruskich jest bardzo duże. Oni się interesują tym, co się dzieje w Polsce. Oni nam powodują też różnego rodzaju akty dywersji – dodaje Jacek Dobrzyński.
Polskie służby apelują o obywatelską czujność. Jeżeli ktoś zauważy niepokojący sygnał – osoby zachowujące się w sposób nienaturalny, robiące zdjęcia infrastruktury energetycznej, proszony jest o kontakt pod numerem 112.
TV Trwam News




