fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP

Prezydent K. Nawrocki: Czym mniej nas słuchają, tym, głośniej powinniśmy mówić. Będziemy mówić prawdę o Polsce w czasie II wojny światowej

W Narodowym Dniu Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką prezydent Karol Nawrocki apelował o prawdę i pamięć. Podczas uroczystości w Toruniu wskazywał, że historie Polaków ratujących Żydów wciąż wymagają stanowczego przypominania.

Prezydent Karol Nawrocki już na początku swojego wystąpienia zarysował główną oś sporu o pamięć historyczną, wskazując na brak powszechnej akceptacji dla naukowych ustaleń i świadectw Polaków.

– Nie cała nasza wspólnota przyjmuje świadectwo tego, co wiemy, tego, co ustaliły badania naukowe i świat też nie przyjmuje świadectwa narodu polskiego zbudowanego na fundamencie wartości chrześcijańskich od ponad tysiąca lat. Przez kolejne wieki naród polski wsłuchany w Ewangelię, w słowa Jezusa Chrystusa budował swoją tożsamość chrześcijańską i swój fundament. Wierząc w to, że Bóg zesłał swojego jednorodzonego Syna po to, aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne; wierząc w to, że Bóg nie zesłał swojego Syna po to, aby świat potępił, ale po to, aby świat został przez Niego zbawiony. To wszystko dawało naszej narodowej wspólnocie, tej tworzącej się w I Rzeczpospolitej, w II i w III przekonanie o tym, że wartości chrześcijańskie dają nam możliwość dawania i oddawania dobra, miłości i miłosierdzia, które są najważniejszym atrybutem Pana Boga. To dlatego I Rzeczpospolita stała się miejscem życia tak wielu Żydów, którzy nie mogli znaleźć sobie innego miejsca w Europie – przypominał prezydent Karol Nawrocki.

Prezydent skupił się w dalszej części na postawie Polaków, którzy w czasie niemieckiej okupacji podejmowali dramatyczne decyzje o ratowaniu Żydów. Szczególną uwagę zwrócił na skalę ryzyka, jakie się z tym wiązało. Jednak – w ocenie prezydenta – motywacje tych działań miały głęboko zakorzeniony charakter.

– Za próbę ratowania Żyda groziła śmierć, a mimo to robili to dlatego, bo w naszej wspólnocie narodowej była tożsamość chrześcijańska – miłość i miłosierdzie. To wynika też wprost z życiorysów Józefa i Wiktorii Ulmów, z życiorysów rodziny Pochwatków. Część robiła to z chrześcijańskiego serca, część z przyjaźni, z miłości do drugiego człowieka – zauważył prezydent.

Karol Nawrocki zaakcentował także wyraźnie potrzebę aktywnego zabierania głosu w debacie międzynarodowej. Mówił, że potrzeba konsekwentnie przypominać o polskim doświadczeniu II wojny światowej. W jego ocenie milczenie nie jest dziś opcją.

– Czym mniej nas słuchają, tym, głośniej powinniśmy mówić. Będziemy mówić prawdę o Polsce w czasie II wojny światowej – zadeklarował.

radiomaryja.pl

drukuj