fot. PAP/Piotr Polak

Rząd D. Tuska za wszelką cenę chce zadłużyć Polskę, zaciągając pożyczkę w euro w ramach unijnego programu SAFE  

Prezydent Karol Nawrocki nie podpisał ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Swoją decyzję tłumaczył względami bezpieczeństwa ekonomicznego i militarnego. Kandydat PiS na premiera, prof. Przemysław Czarnek, apeluje z kolei do władz o niezwłoczne przystąpienie do prac nad prezydenckim projektem SAFE 0 proc.

Rząd planuje zaciągnąć unijną pożyczkę i sfinansować z niej projekty obronne. Dziś w tej sprawie zebrała się Rada Ministrów. Weto ustawy zastąpi uchwała.

Wiceprezes PiS, prof. Przemysław Czarnek, na porannej konferencji pozytywnie ocenił weto prezydenta i – jak podkreślił – zablokowanie możliwości legalnego skorzystania z „niemiecko-brukselskiej chwilówki”.

Przypomniał jednocześnie, iż na stole leżą środki, które można natychmiast wykorzystać – 185 mld zł. Zwrócił się z apelem do premiera oraz marszałka Sejmu.

– Jeżeli tego dzisiaj nie podejmiemy, jeżeli nie zaczniemy dziś pracy nad ustawą – nad projektem ustawy Pana Prezydenta – żeby wykorzystać te pieniądze, które są dzisiaj nasze, polskie: bez warunkowości, bez oprocentowania, bez jakiegokolwiek uzależnienia od kogokolwiek, to od tego momentu, jeśli cokolwiek przeleci przez granicę wschodnią, jeśli cokolwiek będzie zagrażało bezpieczeństwu obywateli państwa polskiego, pełna odpowiedzialność spadnie na Pana Czarzastego, Pana Tuska i całą „Koalicję 13 grudnia”. Tu nie ma miękkiej gry – mówił.

Prof. Przemysław Czarnek dodał, że jeśli władze będą chciały obejść zawetowaną ustawę i nielegalnie zaciągnąć – jak to określił – „nieuczciwą chwilówkę”, poniosą odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu. „Tu chodzi o bezpieczeństwo Polaków” – podkreślił polityk.

W ramach unijnego programu SAFE Polska otrzymałaby największą pożyczkę – w przeliczeniu prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu 89 proc. środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych.

RIRM

drukuj