fot. PAP/Bartosz Skonieczny

Wielkopolska: dron znaleziony na terenie kopalni węgla pod Koninem

Na terenie kopalni węgla brunatnego w Gałczycach pod Koninem (woj. wielkopolskie) znaleziony został dron. To prawdopodobnie jeden z tych, które wleciały do Polski we wrześniu ub.r. Sprawę zbada Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która prowadzi śledztwo dotyczące pozostałych dronów.

Jak podała wielkopolska policja, zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło w czwartek, po godz. 11. Drona znalazł pracownik kopalni węgla brunatnego PAK KWB Konin. Na miejscu pracują służby, m.in. policja i żandarmeria wojskowa, która pod nadzorem zastępcy prokuratora rejonowego Poznań-Grunwald ds. wojskowych będzie prowadzić oględziny.

– Będziemy analizowali, badali, co to za dron, w jakich okolicznościach się znalazł na tym terenie, żeby mieć pełną wiedzę, co tam się stało – poinformował nadkom. Maciej Święcichowski z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz pytany o sprawę przez dziennikarzy w Gdańsku, zaznaczył, że meldunek w tej sprawie złożył mu Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.

– Żandarmeria Wojskowa wspólnie z policją wyjaśnia sprawę. Przed chwilą minister Szwecji Pal Jonson mówił mi o naruszeniu szwedzkiej przestrzeni przez dron, najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze Wschodu. Ta sprawa podlega wyjaśnieniu – podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Znaleziony dron to najprawdopodobniej jeden z tych, które wleciały w polską przestrzeń powietrzną w nocy z 9 na 10 września ub.r. Rzecznik lubelskiej prokuratury Marek Zych potwierdził, że sprawę drona będzie nadzorował 8. wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Ten sam wydział prowadzi postępowanie w sprawie pozostałych odnalezionych kilkunastu rosyjskich dronów.

W wyniku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej we wrześniu ub.r. na terenie naszego kraju spadło wiele dronów, w niektórych przypadkach po zestrzeleniu przez lotnictwo NATO. Przez kolejne tygodnie wojsko i służby szukały dronów i ich szczątków; wiele z nich zostało znalezionych na terenie województwa lubelskiego, a także – w pojedynczych przypadkach – w woj. świętokrzyskim, mazowieckim, łódzkim i warmińsko-mazurskim.

PAP

drukuj