Ponad 2800 Polaków ewakuowanych z Bliskiego Wschodu od początku marca. Wielu nadal jednak czeka na pomoc
Od początku marca z Bliskiego Wschodu ewakuowano ponad 2800 Polaków. Wiele osób wciąż oczekuje na pomoc i na konkretne informacje dotyczące możliwości powrotu do kraju.
Najnowsze dane w tej sprawie przedstawił premier Donald Tusk podczas posiedzeniu zespołu koordynacyjnego ws. sytuacji na Bliskim Wschodzie.
💬 Premier @DonaldTusk ⤵️
Od 1 marca ponad 2800 osób – czy to liniami cywilnymi czy to bezpośrednio przy pomocy naszych placówek konsularnych – ewakuowało się z tych terenów zagrożonych. pic.twitter.com/6K37WqhsjD
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) March 6, 2026
Opozycja i Pałac Prezydencki twierdzą, że rząd zbyt późno rozpoczął ewakuację Polaków z terenów objętych konfliktem. Rząd tłumaczy natomiast, że musiał czekać, aż samoloty będą mogły bezpiecznie przelecieć.
Takie tłumaczenie nie satysfakcjonuje jednak byłego wiceszefa MON, senatora Prawa i Sprawiedliwości, Wojciecha Skurkiewicza.
– Kiedy Polaków, ale również i naszych sojuszników, ewakuowaliśmy z Afganistanu, stworzyliśmy hub pomiędzy Kabulem a Uzbekistanem i nasze samoloty wykonywały przynajmniej kilka kursów dziennie również pod ostrzałem kul. Jesteśmy naprawdę jako państwo polskie przygotowane i sprzętowo, i osobowo do tych działań. Dowództwo Operacyjne Rodzaju Sił Zbrojnych ma możliwości, ma doświadczenie, tylko trzeba je odpowiednio szybko wykorzystywać – zaznaczył Wojciech Skurkiewicz.
Media informują, że Polska aktywowała unijny mechanizm obrony ludności cywilnej, który ma pomóc przy ewakuacji obywateli z Bliskiego Wschodu.
Nasz kraj dołączył tym samym do grupy 10 krajów, które poprosiły o unijne wsparcie przy sprowadzaniu obywateli z regionu ogarniętego wojną.
RIRM



