fot. twitter.com/SliwkaAndrzej/

Pos. A. Śliwka: SAFE 0 proc. to są środki, które w tym momencie mogą być przekazane na modernizację polskiej armii bez tego batu warunkowości, bez ograniczeń geograficznych i mogą być wydatkowane w Polsce, nie w niemieckim czy francuskim przemyśle zbrojeniowym

Rządzą nami amatorzy i dyletanci, bo nikt nie mówi o pokrywaniu deficytu budżetowego ze środków. NBP na swoich operacjach, na swoich transakcjach wygenerował na przestrzeni ostatnich 30 miesięcy blisko 200 miliardów złotych. To są operacje na rynku walutowym, ale także na rynku złota. W związku z powyższym nie mówimy o zasilaniu budżetu, tylko mówimy o zasilaniu konkretnego funduszu – Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który jest funduszem pozabudżetowym. Więc tutaj wszystkie działania są – w moim przekonaniu – lege artis. Nie ma mowy o złamaniu polskiej konstytucji – ocenił Andrzej Śliwka, poseł PiS, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Prezydent Karol Nawrocki wraz z prezesem NBP, prof. Adamem Glapińskim, przedstawili polską i bezpieczną alternatywę dla unijnego programu SAFE. Chodzi o SAFE 0 proc., który nie będzie wiązał się z żadnymi odsetkami finansowymi. Na zbrojenie armii przeznaczonych zostanie 185 mld złotych.

–  Klucze do SAFE powinien mieć prezydent Rzeczypospolitej i rząd, a nie Ursula von der Leyen. Dlatego też pan prezydent Karol Nawrocki, wychodząc naprzeciwko tym oczekiwaniom – które płyną ze strony ekspertów, specjalistów, ale przede wszystkim żołnierzy – znalazł kolejne źródło finansowania, czyli środki, które możemy spokojnie wygospodarować w ramach pewnego zysku, który generuje Narodowy Bank Polski dzięki skutecznej polityce prezesa zarządu Narodowego Banku Polskiego. To są środki, które w tym momencie mogą być przekazane na modernizację polskiej armii bez tego batu warunkowości, bez ograniczeń geograficznych. I one mogą być wydatkowane w Polsce, nie w niemieckim czy francuskim przemyśle zbrojnym, tylko w Polsce – powiedział Andrzej Śliwka.

 


Do realizacji programu potrzebne będą: zgoda Prezydenta RP, inicjatywa i zgoda prezesa NBP oraz zaangażowanie polskiego rządu. Czy rządzący będą chcieli współpracować i zadbać o bezpieczeństwo Polski?

Celem rządzących nie jest potrzeba wzmacniania polskiej armii, tylko ich celem jest proces polityczny, bo SAFE – podobnie jak KPO – jest projektem politycznym (…). Oni chcą wziąć ten kredyt, ponieważ to jest decyzja polityczna. Dla mnie to jest szokujące, że wiele państw Unii Europejskiej decyduje się ograniczyć swoje możliwości zakupowe do krajów europejskich, a w tym czasie Niemcy wchodzą w amerykańskie przestrzenie kontraktowe i stają w kolejce po zakup najlepszego, najnowocześniejszego sprzętu. Z jednej strony cały europejski przemysł skoncentrowany jest w Niemczech, będzie zarabiał na tych kontraktach w ramach instrumentu SAFE, a sami Niemcy z tych de facto kontraktów będą finansowali zakup swojego uzbrojenia dla swojej armii – zaznaczył poseł PiS.

 


Jak na razie posłowie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy wskazują, że prezydent i prezes NBP się mylą, bo Konstytucja RP mówi, iż ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa.

To pokazuje, że rządzą nami amatorzy i dyletanci, bo nikt nie mówi o pokrywaniu deficytu budżetowego ze środków. NBP na swoich operacjach, na swoich transakcjach wygenerował na przestrzeni ostatnich 30 miesięcy blisko 200 miliardów złotych. To są operacje na rynku walutowym, ale także na rynku złota. W związku z powyższym nie mówimy o zasilaniu budżetu, tylko mówimy o zasilaniu konkretnego funduszu – Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który jest funduszem pozabudżetowym. Więc tutaj wszystkie działania są – w moim przekonaniu – lege artis. Nie ma mowy o złamaniu polskiej konstytucji – podkreślił gość TV Trwam.

radiomaryja.pl

drukuj