Trwa szósty dzień wojny USA i Izraela z Iranem
To nie była spokojna noc na Bliskim Wschodzie. Nad irańskim niebem latały rakiety. W Izraelu uruchomiono trzy alarmy przeciwlotnicze.
Minionej nocy dochodziło do irańskich ataków na Izrael. W kraju ogłoszono trzy alarmy przeciwlotnicze. Tuż po północy amerykańskie i izraelskie siły dokonały kolejnego ataku na Iran. Silną eksplozję odczuli mieszkańcy we wschodniej części stolicy kraju, Teheranie. Prezydent USA, Donald Trump, przekazał, że pozycja militarna USA w regionie pozostaje niezachwiana i silna.
– Jesteśmy teraz w bardzo silnej pozycji, a ich przywództwo słabnie w zastraszającym tempie. Każdy, kto wydaje się chcieć być liderem, ginie. To niesamowite, co dzieje się na waszych oczach, bo przez 47 lat byliśmy pomiatani, a nie powinniśmy. Myślę, że mogę powiedzieć, i widzicie to równie dobrze jak ja, widzicie ogromny postęp, jaki się dokonuje – mówił Donald Trump.
Izrael prowadzi operację lądową na południu Libanu, wojska zajęły strategiczne pozycje i wydano rozkaz o ewakuacji ludności cywilnej na północ kraju.
Tymczasem światowe rynki szaleją. Wstrzymane zostały kluczowe dostawy surowców. Strategiczne porty w regionie nie działają. USA pracują nad planem zabezpieczającym szlaki transportowe w Cieśninie Ormuz.
– Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych zapewni pomoc w eskortowaniu tankowców przez cieśninę – powiedziała Karoline Leavitt, rzecznik Białego Domu.
Cena gazu ziemnego w Unii Europejskiej wzrosła w ciągu ostatnich dwóch dni aż o 60 procent, a ceny kontraktów terminowych przekroczyły w środę 56 euro za megawatogodzinę, osiągając najwyższy poziom od trzech lat. Przyczyną było zamknięcie zakładu skraplania gazu ziemnego LNG w Katarze i zamknięcie Cieśniny Ormuz w związku ze wzrostem napięć na Bliskim Wschodzie.
TV Trwam News



