„Złoty wiek” Ameryki – prezydent D. Trump wygłosił orędzie
Prezydent Donald Trump w Kongresie ogłosił „złoty wiek” Ameryki. Przed połączonymi izbami Kongresu podsumował swoje dokonania w polityce wewnętrznej, gospodarczej i międzynarodowej.
To było najdłuższe w historii przemówienie prezydenta USA o stanie państwa. Trwało blisko godzinę i czterdzieści minut.
– To jest „złoty wiek” Ameryki. (…) Nasz naród powrócił większy, lepszy, bogatszy i silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej – oznajmił Donald Trump.
Prezydent Stanów Zjednoczonych chwalił się rekordowymi wynikami amerykańskiej giełdy, spadającą inflacją oraz obniżką kosztów życia. Bronił swojej polityki celnej.
– Wiele wojen, które rozstrzygnąłem, było spowodowanych groźbą ceł – zwracał uwagę przywódca USA.
Donald Trump chce kontynuować swoją politykę celną, mimo że Sąd Najwyższy uznał, iż nie miał upoważnienia do wcześniejszych decyzji. Prezydent USA chwalił się też zaostrzeniem polityki migracyjnej i skuteczną walką z przestępczością oraz narkotykami.
– Nasze wojsko i policja są świetnie wyposażone. I Ameryka znów jest szanowana, jak nigdy dotąd – akcentował Donald Trump.
Przywódca USA zapowiedział walkę z oszustwami w administracji oraz wprowadzenie zakazu inwestowania na giełdzie dla kongresmenów. Chwalił się też sukcesami w polityce zagranicznej. Wspomniał o pojmaniu Nicolasa Maduro, rozejmie w Strefie Gazy oraz naciskach na państwa NATO, aby zwiększyły finansowanie swojej obrony.
– W ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy zakończyłem osiem wojen, w tym wojnę w Kambodży. (…) I ciężko pracujemy, aby zakończyć dziewiątą wojnę – mordy i rzezie między Rosją a Ukrainą – podkreślał Donald Trump.
Odniósł się też do rozmów z Iranem.
– Wolę rozwiązać ten problem drogą dyplomatyczną. Ale jedno jest pewne: nigdy nie pozwolę, by największy sponsor terroryzmu na świecie, którym jest bezapelacyjnie, posiadał broń jądrową. Nie mogę na to pozwolić – zapowiedział prezydent USA.
Rozpoczęcie interwencji wojskowej w Iranie wymagałoby poparcia obywateli. Na Bliskim Wschodzie stacjonują już duże siły wojskowe USA.
– Prezydent musi przekonać ludzi, że leży to w najlepszym interesie kraju – mówił prof. Brandon Rottinghaus z Uniwersytetu w Houston.
Przeciwnicy Donalda Trumpa po przemówieniu zarzucali mu manipulację faktami i statystykami dotyczącymi gospodarki, inflacji oraz imigracji. Oskarżali go też o błędy w polityce międzynarodowej i dzielenie społeczeństwa.
– Odkąd prezydent objął urząd w zeszłym roku, jego lekkomyślna polityka handlowa zmusiła amerykańskie rodziny do płacenia ponad 1700 dolarów z tytułu ceł – wskazała Abigail Spanberger, gubernator USA z Wirginii.
Negatywna ocena prezydenta Donalda Trumpa może mieć wpływ na wynik listopadowych wyborów połówkowych w USA – stwierdził dr Andrzej Skiba, politolog.
– Amerykanie zadają sobie pytanie, czy żyje im się lepiej, czy gorzej niż na początku prezydentury Donalda Trumpa – dodał dr Andrzej Skiba.
Wybory połówkowe zdecydują o kształcie Izby Reprezentantów, Senatu, a także o stanowiskach gubernatorów. Przeciwnicy Donalda Trumpa z Partii Demokratycznej liczą na zwycięstwo.
TV Trwam News



