Autorstwa 13th century artist - Originally, Walters 760, f. 113v (13th century), this file, http://cistercians.shef.ac.uk/image_gallery/pages/0273.php, see also https://www.webcitation.org/query?url=http%3A%2F%2Fcistercians.shef.ac.uk%2Fimage_gallery%2Fpages%2F0273.php&date=2011-05-10. Listed on website as copyrighted in US, but in fact covered by PD in the US., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=15166758

Tegoroczne rekolekcje dla Papieża i Kurii Rzymskiej poświęcone św. Bernardowi z Clairvaux

Ks. bp Erik Varden, biskup Trondheim, swoje drugie rozważanie rekolekcyjne dla Papieża i Kurii Rzymskiej poświęcił postaci św. Bernarda z Clairvaux. Wskazał, że św. Bernard, pouczony doświadczeniem, zranieniami i prowokacjami, dotarł w duchowej drodze do zastanowienia się nad własną sprawiedliwością i zachwytu nad miłosierną sprawiedliwością Boga.

Św. Bernard górował nad XII-wiecznym ruchem cysterskim – tak wielka była jego charyzma i pracowitość. Wielu ludzi sądzi, że to on zapoczątkował zakon, ale w rzeczywistości tak nie było, choć rzeczywiście wywołał niemałe poruszenie, gdy w 1113 roku, mając 23 lata, pojawił się wraz z trzydziestoma towarzyszami.

Klasztor, do którego wstąpił – Cîteaux – był przedsięwzięciem w równym stopniu nowatorskim, co reformatorskim. Założyciele, którzy utworzyli go w 1098 roku, nazwali swój dom novum monasterium. Robili coś nowego, nie tyle reagując przeciw czemuś, co podejmując twórczą inicjatywę. Na pierwszy rzut oka projekt cysterski wydawał się konserwatywny, a jednak jego twórcy wprowadzili nowości. Ta dialektyka okazała się owocna.

Pewność Bernarda co do własnego osądu sprawiała, że potrafił być elastyczny w przestrzeganiu konwencjonalnych procedur, które – jak twierdził – należy zachowywać. Jego wizja potrzeb Kościoła prowadziła go czasem do przyjmowania sztywnych stanowisk, wiążących się z ostrą stronniczością.

Był człowiekiem prawdziwie pokornym, całkowicie oddanym Bogu, zdolnym do czułej życzliwości, wiernym przyjacielem – potrafił nawet zaprzyjaźnić się z dawnymi wrogami – oraz przekonującym świadkiem Bożej miłości. Był – i pozostaje – postacią fascynującą.

Dom James Fox, przedsiębiorczy opat Gethsemani w latach 1948-1967, napisał kiedyś z pewnym zniecierpliwieniem o swoim współbracie Thomasie Mertonie: „Jego umysł jest tak elektryczny!”. Thomas Merton potrafił wyprowadzić go z równowagi swoimi pomysłami, intuicjami i uporem. Ten jednak wiedział, że jest on autentyczny. Szanował go, cenił jego towarzystwo i przez większość swojej posługi opackiej chodził do Thomasa Mertona do spowiedzi.

Istnieje pewne podobieństwo temperamentu między Thomasem Mertonem a św. Bernardem. Choć Bernard nie znał elektryczności, miał naturę dynamiczną, zmienną, mieszczącą w sobie ogromne napięcia, które musiał nieustannie równoważyć.

Nauczanie Bernarda o nawróceniu rodzi się z kultury biblijnej, której trudno dorównać, oraz z głęboko przemyślanej teologii. Jest ono również – i coraz bardziej z upływem czasu – owocem osobistej walki, gdy uczy się nie brać za pewnik, że jego droga zawsze jest drogą właściwą. Pouczony doświadczeniem, zranieniami i prowokacjami do zastanowienia się nad własną sprawiedliwością uczy się zachwytu nad miłosierną sprawiedliwością Boga.

vaticannews.va

drukuj