fot. PAP/EPA

V. Orban do D. Tuska ws. Ukrainy: Jeśli ktoś krzywdzi Węgry, będę nas bronić

„Drogi Donaldzie, odpowiadam za Węgry i Węgrów. Jeśli ktoś ich krzywdzi, moim obowiązkiem jest ich bronić” – napisał w komentarzu do wpisu premiera Donalda Tuska szef węgierskiego rządu, Viktor Orban. Politycy odnieśli się do ogłoszonej w piątek przez Budapeszt blokady unijnej pożyczki dla Ukrainy.

„Drogi Donaldzie, odpowiadam za Węgry i Węgrów. Jeśli ktoś ich krzywdzi, moim obowiązkiem jest ich bronić. Tak będzie i teraz. Dopóki prezydent Wołodymyr Zełenski nie wznowi dostaw ropy, nie powinien oczekiwać od nas żadnego wsparcia” – napisał w sobotę na X Victor Orban.

Post był odpowiedzią na wcześniejszy wpis premiera Polski Donalda Tuska, który napisał na tej samej platformie, że „premier Orban zablokował właśnie europejską pomoc dla Ukrainy, Kaczyński próbuje zablokować SAFE, czyli pieniądze na obronę i polski przemysł zbrojeniowy”.

„Zgadnijcie, kto się cieszy” – stwierdził Donald Tusk.

Szef węgierskiego MSZ, Peter Szijjarto, ogłosił w piątek, że Węgry zablokują 90 mld pożyczkę UE dla Ukrainy do czasu wznowienia tranzytu rosyjskiej ropy naftowej na Węgry ropociągiem „Przyjaźń”. Rurociąg uległ uszkodzeniu 27 stycznia w wyniku ataków rosyjskich, przez co wstrzymany został tranzyt ropy przez terytorium Ukrainy na Węgry i Słowację.

Węgierskie władze oskarżyły Ukrainę, że celowo wstrzymuje przesył i „szantażuje Węgry, wstrzymując tranzyt ropy w porozumieniu z Brukselą i węgierską opozycją, aby spowodować zakłócenia w dostawach na Węgrzech i podwyższyć ceny paliw przed wyborami”. Peter Szijjarto dodał, że blokując tranzyt ropy rurociągiem „Przyjaźń”, Ukraina narusza umowę stowarzyszeniową między UE a Ukrainą, łamiąc swoje zobowiązania wobec Unii Europejskiej.

„Nie ulegniemy temu szantażowi” – napisał.

W lutym Parlament Europejski na sesji plenarnej w Strasburgu zatwierdził pożyczkę dla Ukrainy. Teraz musi ona jeszcze zostać formalne zatwierdzona przez państwa członkowskie w ramach Rady UE. Po zakończeniu wszystkich kroków Komisja Europejska będzie mogła wypłacić pierwszą transzę na początku drugiego kwartału tego roku.

PAP

drukuj