fot. PAP/Marcin Obara

Ustawa o kredycie w ramach programu SAFE przyjęta z poprawkami przez Senat

Senat z poprawkami przyjął ustawę o europejskim kredycie na obronność w ramach programu SAFE. Ma być kontrola służb przy wydawaniu środków, a budżet resortu obrony nie będzie płacił rat i odsetek. Dla opozycji to wciąż za mało i przekonuje, że wiele kwestii wciąż pozostaje niejasnych.

W ramach programu SAFE Komisja Europejska uznała, że Polska może pożyczyć 44 mld euro. Po pracach w Sejmie w trzy dni Senat rozpoznał i przyjął ustawę ws. unijnej pożyczki na dozbrajanie armii.

– Ustawa jest bardzo dobrą ustawą, gwarantującą i wspierającą bezpieczeństwo Polski – uwaga – wskazującą również i przyjmującą poprawki, na które zwrócił uwagę prezydent Karol Nawrocki – powiedział wicemarszałek Senatu z Polski 2050, Maciej Żywno.

Przegłosowano trzy poprawki. Pierwsza zakłada, że ani kapitał, ani odsetki z pożyczki nie będą spłacane z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej. W państwowym budżecie powstanie specjalna rezerwa. Druga zmiana to obowiązek antykorupcyjnej i kontrwywiadowczej kontroli służb nad wydatkowaniem unijnego kredytu. Trzecia poprawka dotyczy corocznego sprawozdania ministra obrony narodowej z realizowanych zamówień. To częściowa odpowiedź na wątpliwości prezydenta i opozycji, ale pytań pozostaje wiele – wskazał senator Wojciech Skurkiewicz z Prawa i Sprawiedliwości.

– Jest wiele tajemnic. Chociażby ten dokument, który ma charakter niejawny, jest dokumentem zastrzeżonym, którego senatorowie nie otrzymali – zwrócił uwagę senator Wojciech Skurkiewicz.

Lista zakupów zbrojeniowych będzie jedynie częściowo odtajniona dla opinii publicznej. Komisja Europejska nakazała wydać całość pożyczki do 2030 roku i to w sztywnych proporcjach. 65 proc. komponentów musi być produkowane w Europie, a tylko 35 proc. poza nią. Wojsko Polskie opiera się na amerykańskim i koreańskim sprzęcie, przez co wymogi Brukseli są nierealne do spełnienia – podkreślił na antenie Radia Maryja prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

– Poza pewnymi nielicznymi rodzajami broni, to wszystkie inne są w ogromnej mierze złożone z części. (…) Zbudowane, wyprodukowane gdzieś poza Europą – wskazał Jarosław Kaczyński.

Rząd Donalda Tuska oświadczył, iż ok. 90 proc. z puli 44 mld euro trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego. Za polskie firmy uznawane są również te zagraniczne, które w Polsce mają tylko swoje oddziały. Niechcący zdradziła to na antenie Radia Zet minister ds. programu SAFE, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

– Jeśli firma produkuje na terenie Polski, płaci podatki w Polsce, zatrudnia Polaków, my ją kwalifikujemy jako polską – wyjaśniła minister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.


Pożyczka, obok zakupów zbrojeniowych, może być wydatkowana w ramach obrony cywilnej czy dla służb mundurowych. Ekspert ds., bezpieczeństwa, Adam Krapmichowski, zapewnił, że jest na co wydawać.

– Obrona przeciwlotnicza, systemy rakietowe, systemy naprowadzające, (…) urządzenia, autobusy służące do ewakuacji, fadromy – wyliczał dr Adam Krampichowski.

Według rządzących Bruksela będzie kontrolować tylko rzetelność wydatkowania środków. Według opozycji będzie to mechanizm podobny do tego z Krajowego Planu Odbudowy, czyli pieniądze za bliżej nieokreśloną praworządność. Prezydencki doradca, Jacek Saryusz-Wolski, ostrzegł, że Unia Europejska chce przejąć kontrolę nad kolejnymi wyłącznymi kompetencjami państw członkowskich.

– Przejęcie władzy nad sferą obronności, pomimo że takich kompetencji przyznanych w traktacie Unia Europejska nie posiada – podkreślił Jacek Saryusz-Wolski.

Po przyjęciu poprawek przez Senat ustawa ponownie trafi do Sejmu, a następnie na biurko głowy państwa. Prezydent Karol Nawrocki zgłaszał wiele wątpliwości ws. programu SAFE. Nie wiadomo, jaką ostatecznie podejmie decyzje.

TV Trwam News

drukuj