fot. PAP/Albert Zawada

Szef MON spotka się z ambasadorem USA

Wicepremier, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, zapowiedział, że we wtorek spotka się z ambasadorem USA w Polsce, Tomem Rosem. Poinformował, że podczas spotkania poruszone zostaną sprawy merytoryczne i zapewnił, że relacje między Warszawą a Waszyngtonem pozostają bardzo dobre.

Władysław Kosiniak-Kamysz zapytany został we wtorek przez dziennikarzy w Sejmie, czy Stany Zjednoczone nakłaniały go do sojuszu z Prawem i Sprawiedliwością. Wicepremier odpowiedział pytaniem: „czy naprawdę chcecie państwo, żeby Polska była traktowana jako jakaś kolonia?”.

Podkreślił, że szanuje on Stany Zjednoczone i odbywa z jej przedstawicielami wiele spotkań. Poinformował, że jeszcze we wtorek spotka się z ambasadorem Rosem.

– Mamy wiele tematów, wiele spraw, które poruszamy, ale to są sprawy merytoryczne. Stany Zjednoczone to jest bardzo poważny partner i będziemy zawsze się szczerze szanować – zapewnił.

Pytany, czy przez aktywność marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego relacje Polski z USA zostały nadszarpnięte, odparł, że jego relacje z przedstawicielami amerykańskiej administracji są bardzo dobre. Dopytywany o relacje na linii Waszyngton-Warszawa powiedział, że są one również bardzo dobre.

W miniony czwartek, 5 lutego, ambasador USA w Polsce oświadczył, że „ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym”. Powodem decyzji są – jak zaznaczył – „oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa”, które „poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem”.

PAP

drukuj