Polska 2050 zniknie z polskiej sceny politycznej?
Polska 2050 prawdopodobnie zniknie z polskiej sceny politycznej. Takiego zdania jest dr Marek Popielarski. Politolog mówi, że los tej partii jest już przesądzony.
Obecnie w Polsce 2050 dochodzi do perturbacji. Od ponad dwóch tygodni politycy partii nie mogą wybrać nowego przewodniczącego. Dotychczasowy jej lider Szymon Hołownia nie wyklucza tymczasem odejścia z ugrupowania wraz z grupą posłów, co mogłaby doprowadzić do utraty większości sejmowej przez obecną koalicję rządzącą.
Szymon Hołownia nie widzi się w Polsce 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz czy Pauliny Hennig-Kloski. W ocenie dr Marka Popielarskiego b. marszałek prawdopodobnie do końca nie wie, w jaki sposób ocalić resztki swojej kariery politycznej i swojej partii.
– Którą przecież on założył, miała być jego ukochanym dzieckiem, stąd miotanie się po różnych decyzjach przeciwnych sobie. Raczej są to konwulsje osoby konającej – powiedział dr Marek Popielarski.
Politolog uważa, że partia Hołowni prawdopodobnie zniknie ze sceny politycznej.
– Ta partia prawdopodobnie zniknie z polityki, podobnie jak Nowoczesna. Historia tych partii jest bardzo podobna. Tak naprawdę Polska 2050, dostając ogromną szansę, nie pokazała swoich własnych pomysłów, czym mogłaby się odróżnić od Koalicji Obywatelskiej. Nie dotarło to do obywateli. Przeciętny obywatel nie potrafi odróżnić przeciętnego polityka Polski 2050 od przeciętnego polityka Koalicji Obywatelskiej. Stąd los tej partii jest przesądzony – ocenił.
Do 31 stycznia w Polsce 2050 ma dojść do powtórzenia drugiej tury wyborów na przewodniczącą partii. Zmierzą się w niej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. Ta druga chce walczyć o jedność partii, zapowiada przy tym zmianę jej nazwy.
RIRM



