Rosja „sąsiadem” Niemiec – krok do „business as usual” Berlina z Moskwą?
Prof. Andrzej Nowak ostrzega przed konsekwencjami słów kanclerza Niemiec, Friedricha Merza, dotyczących przyszłych relacji Berlina z Moskwą. Friedrich Merz, podczas noworocznego spotkania z niemieckim biznesem, mówił o potrzebie przywrócenia równowagi w kontaktach oraz nazwał Rosję „największym sąsiadem Niemiec”.
Prof. Andrzej Nowak podkreślił we wpisie na Facebooku, że określenie, jakie padło z ust kanclerza Niemiec, jest nieprawdziwe i niestosowne w kontekście wciąż trwającej agresji Rosji na Ukrainę.
Historyk zweryfikował wypowiedź Friedricha Merza i zauważył, że pomija ona państwa Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polskę, która jest rzeczywistym wschodnim sąsiadem Niemiec.
Prof. Andrzej Nowak ostrzegł, że tego typu narracja może sygnalizować niemieckie dążenie do politycznego „resetu” z Moskwą.
O tym scenariuszu od dawna mówią także politycy opozycji. Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, poseł Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości, uważa, że jest on w Berlinie postrzegany jako pożądany.
– Zwłaszcza, jeżeli mówi o tym kanclerz Merz na spotkaniu z biznesem. Niemiecki biznes bardzo chce współpracować z Rosją i Niemcy nie mogą się doczekać sytuacji, w której będzie można zdjąć sankcje i będzie można powrócić do tego, co zwykle nazywa się „business as usual” w relacjach z Rosją. To jest ta sama, sięgająca jeszcze czasów bismarckowskich, polityka, która nie zmienia się – czy mamy do czynienia z kanclerz Merkel, z kanclerzem Merzem, czy z którymkolwiek innym – podkreślił Radosław Fogiel.
Poseł PiS podkreślił, że obecny rząd Donalda Tuska stara się pokazać swoją antyrosyjską postawę, ale jeśli w Berlinie zostanie wysłany sygnał do resetu, to będziemy mieli powtórkę z czasów pierwszych rządów Tuska.
Radosław Fogiel przypomniał m.in. podpisanie wówczas umowy o współpracy między polskimi służbami a rosyjskim FSB, co było działaniem szkodliwym dla Polski.
RIRM




