fot. PAP/Radek Pietruszka

Rząd Donalda Tuska szykuje się do przejęcia władzy w Trybunale Konstytucyjnym?

W nadchodzącym tygodniu Sejm już po raz kolejny będzie decydował ws. wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o kandydatów, których zgłosiło Prawo i Sprawiedliwość. W lutym  koalicja rządząca ma zaproponować własnych kandydatów do TK.

Planowane głosowanie będzie kolejnym już podejściem Sejmu do wyboru Artura Kotowskiego i Marka Asta na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Poprzednie trzy próby – w lutym, maju i wrześniu 2025 r. zakończyły się fiaskiem. Również w grudniu ub.r. sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka negatywnie zaopiniowała ich kandydatury. Tak samo może się więc zakończyć najbliższe głosowanie w Sejmie.

Wobec tego, jak wynika z informacji Polskiej Agencji Prasowej, marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, w lutym ma ogłosić kolejne terminy zgłaszania kandydatów do TK. Tym razem ugrupowania koalicji rządzącej zaproponują kandydatów: Lewica, Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050 zapewne po jednym, a Koalicja Obywatelska trzech – poinformowało źródło z otoczenia Czarzastego.

Wiceszef sejmowej komisji sprawiedliwości, poseł Michał Woś z PiS, przypomniał, że obecnie koalicja rządowa nielegalnie bojkotuje TK, a także nie zgłasza swoich kandydatów na wakujące stanowiska. W ocenie polityka ewentualna zmiana dotychczasowych działań będzie służyła przejęciu władzy w Trybunale.

– Konsekwentnie proponujemy bardzo sensownych kandydatów, którzy nie uzyskują większości parlamentarnej, bo o tym decyduje „koalicja 13 grudnia”. Natomiast „chodzą słuchy”, że teraz zdecydowali się obsadzić wakujące stanowiska, przede wszystkim dlatego, że uważają, iż przejmą w ten sposób władzę w Trybunale, bo będą mieli większość. To pokazuje, że nie patrzą na TK jako na władzę sądowniczą, którą Trybunał sprawuje, ale patrzą jako na łup polityczny. Czekali tylko na to, żeby mieć większość sędziów w TK – zaznaczył poseł Michał Woś.

Od drugiej połowy grudnia 2025 roku TK liczy 9 sędziów na 15 stanowisk. Już obecnie jest więc sześć wakatów w Trybunale Konstytucyjnym, a w tym roku zwolnią się jeszcze kolejne dwa miejsca.

RIRM

drukuj