fot. PAP/Albert Zawada

H. Dobrowolska o zmianach w edukacji: Naszym podstawowym oczekiwaniem jest zatrzymanie zmian i cofnięcie się do punktu zero, który upatrujemy pod koniec 2023 roku, czyli przed wszystkimi zmianami dokonanymi przez koalicję rządzącą

Naszym podstawowym oczekiwaniem jest zatrzymanie zmian i cofnięcie się do punktu zero, który upatrujemy pod koniec 2023 roku, czyli przed wszystkimi zmianami dokonanymi przez koalicję rządzącą. Oni nie mogą robić tego, co chcą, zatrzyma ich naród, wyborcy, rodzice, nauczyciele, którzy odmówią wykonywania poleceń, jakie są im narzucane. To nie jest tak, że nie mamy do tego żadnych narzędzi. Mamy narzędzia przede wszystkim wzajemnej informacji i budowania oporu od najniższych szczebli. Społecznicy oczekują od dyrektorów, żeby respektowali prawa konstytucyjne rodziców i uczniów – mówiła Hanna Dobrowolska, ekspert ds. oświatowy, koordynator Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

10 stycznia w Warszawie odbyło się Ogólnopolskie Forum Oświatowe, któremu przyświecało hasło „W trosce o przyszłość polskiej szkoły”. W wydarzeniu wzięli udział eksperci, pedagodzy, kuratorzy, samorządowcy oraz rodzice, którym zależy na przyszłości dzieci i młodzieży.

Można powiedzieć, że jest już po ostatnim dzwonku, więc stąd tak wielka mobilizacja środowisk rodzicielskich, nauczycielskich, związkowców, ekspertów. Jeśli chodzi o frekwencje, to przerosła ona nasze najśmielsze oczekiwania. Przez wydarzenie przewinęło się około 200 osób, pomimo że była to inicjatywa społeczna i zorganizowana dzięki wsparciu mediów niezależnych. Nie była to żadna organizowana forma, która wymagałaby podpisania listy obecności, jak się to dzieje na zjazdach organizowanych pod przewodnictwem Ministerstwa Edukacji Narodowej. Sześć godzin minęło nam jak chwila. Tam nie było momentu przestoju intelektualnego – powiedziała Hanna Dobrowolska.

Społeczeństwo coraz głośniej sprzeciwia się wprowadzanym przez obecną koalicję rządzącą zmianom, szczególnie w obszarze edukacji. Reforma polskiej szkoły została przeprowadzona bez wystarczającego dialogu społecznego i narusza porządek oraz wartości. Nauczyciele i rodzice chcą powrotu edukacji do stanu sprzed reform.

Naszym podstawowym oczekiwaniem jest zatrzymanie zmian i cofnięcie się do punktu zero, który upatrujemy pod koniec 2023 roku, czyli przed wszystkimi zmianami dokonanymi przez koalicję rządzącą. Oni nie mogą robić tego, co chcą, zatrzyma ich naród, wyborcy, rodzice, nauczyciele, którzy odmówią wykonywania poleceń, jakie są im narzucane. To nie jest tak, że nie mamy do tego żadnych narzędzi. Mamy narzędzia przede wszystkim wzajemnej informacji i budowania oporu od najniższych szczebli. Społecznicy oczekują od dyrektorów, żeby respektowali prawa konstytucyjne rodziców i uczniów podkreśliła koordynator Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły.

Podczas Ogólnopolskiego Forum Oświatowego ujawnił się szeroki i zaskakująco wysoki poziom świadomości społecznej. W dyskusji wzięli udział nie tylko nauczyciele i osoby związane z edukacją, lecz także rodzice i obywatele zaniepokojeni kierunkiem zmian. Uczestnicy zgodnie wskazywali, że obecny kryzys nie jest zjawiskiem nagłym, lecz efektem długofalowych i systemowych działań obecnego rządu.

Byliśmy bardzo zaskoczeni świadomością wielu osób, które pojawiły się na forum. To byli nie tylko przedstawiciele związani z edukacją, ale także zwykli ludzie, którzy skądś się dowiedzieli o naszym spotkaniu. W bardzo wielu kwestiach byliśmy zgodni, to znaczy to, co się obecnie dzieje w oświacie, jest skutkiem zjawisk, które nie wynikły w ciągu ostatniego roku, ale narastają poprzez realizację programu dwuetapowego. Pierwszy z nich to edukacja włączająca, czyli wysadzenie polskiej oświaty, jeśli chodzi o jej obowiązkowość pod pozorem otwarcia się dla wszystkich dzieci, przy okazji przy zamykaniu bądź marginalizowaniu roli szkół specjalnych. Nauczyciele podkreślili, że bez dobrego szkolnictwa specjalnego nie udźwigną fali dysfunkcji, która wpłynęła do polskich szkół. Druga sprawa dotyczy systemowego odbierania wiedzy. Najpierw uszczuplono podstawę programową, a teraz dowiadujemy się, że wcale nie będzie lektur ani biologii, ani geografii i elementów chemii aż do szóstej klasy. To jest kradzież naszym dzieciom fundamentów edukacji. Rodzice sami dostrzegli to, że szkoła przestaje uczyć, niczego się w niej nie wymaga. Coraz bardziej zbuntowana młodzież odmawia wykonywania jakichkolwiek poleceń, ponieważ takie przyzwolenie zostało dane ze strony ministerstwa. W tej chwili nie ma zgody na taki model szkoły, która byłaby szkołą bez nauki – akcentowała ekspert ds. oświaty.

Całą rozmowę z Hanną Dobrowolską można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj