fot. PAP/Andrzej Jackowski

Obraza uczuć religijnych w szkole w Kielnie. Rodzice zorganizowali protest

Przed szkołą podstawową w Kielnie odbyła się pikieta rodziców oburzonych zachowaniem nauczycielki tej placówki. Kobieta sprofanowała krzyż, wyrzucając go do śmietnika.

Nauczycielka Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Westerplatte w Kielnie (gm. Szemud, woj. pomorskie) w czasie lekcji zerwała krzyż ze ściany i wrzuciła go na oczach dzieci do śmietnika. Do skandalicznej sytuacji doszło przed świętami Bożego Narodzenia. W czwartek przed szkołą odbyła się pikieta.

– Szanowni Państwo, nas tutaj w ogóle nie powinno być. Ktoś się spyta, dlaczego nas tu nie powinno być. Mianowicie dlatego, że ta sytuacja, która się wydarzyła w tym budynku szkolnym, nie powinna mieć w ogóle miejsca – zaznaczył organizator pikiety, Konrad Niżnik z Konfederacji Korony Polskiej.

– Nie można zdezerterować, proszę Państwa. Dla uczniów tej szkoły tym Westerplatte jest krzyż, o który tak dzielnie walczyli. Ci młodzi bohaterowie uczą nas, dorosłych, tym postępowaniem, że nie możemy zdezerterować w tej słusznej sprawie, jaką jest obrona krzyża. Będziemy walczyć. Prawda zwycięży! – mówiła Agata Kamola, matka jednego z uczniów.

– Przede wszystkim dziękuję Państwu, że tu jesteście, że możemy się tu zgromadzić, że jesteśmy w słusznej sprawie. Chciałbym przede wszystkim podziękować wszystkim – przede wszystkim dzieciom. To te dzieci są bohaterami, którzy nagłośnili tę sprawę, którym krzyż nie jest obojętny – podkreślał Andrzej Kamola, ojciec jednego z uczniów.

Do Kielna przyjechali przedstawiciele organizacji patriotycznych.

– Krzyż jest nierozerwalnie związany z obroną ojczyzny. Tutaj, na Kaszubach, na Pomorzu, jest to szczególnie ważne. Musimy obronić krzyż. Nie może być takiej sytuacji, żeby w polskiej szkole, tutaj, na Kaszubach, ktoś się odważył to zrobić – mówił Roman Dambek, radny sejmiku województwa pomorskiego i prezes Kaszubsko-Kociewskiego Stowarzyszenia im. Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski”.

– Wojna cywilizacyjna, która trwa w tej chwili w Polsce i w Europie, nie tylko chce wypierać takie elementy naszej tożsamości, jak godło narodowe, jak flaga narodowa, jak nasz język, jak nasze postawy, jak nasza moralność, ale chce wypierać również Chrystusa z tej przestrzeni. Nie jesteśmy dzisiaj tutaj tylko dlatego, że chcemy bronić symboli. My chcemy dzisiaj bronić prawdziwego, żywego Chrystusa, prawdziwej, żywej wiary, prawdziwego Boga. Jeśli jako Polacy sprowadzimy krzyż tylko do roli symboliki, to przegramy tę wojnę totalnie, przegramy tę wojnę na wszystkich płaszczyznach – podkreślał Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia „Roty Marszu Niepodległości”.

Na pikiecie pojawili się też posłowie.

– Będziemy wspólnie protestować przeciwko tego typu praktykom. Krzyż to jest rzecz święta. Polska przetrwała ponad tysiąc lat dzięki temu, że miała silną wiarę, dzięki temu, że krzyż zawsze nam przyświecał, żeśmy zawsze podążali prostą drogą do Boga – mówił poseł Michał Kowalski z Prawa i Sprawiedliwości.

– Widzę, że większość instytucji twierdzi, że ponieważ na piśmie nic oficjalnie nie wpłynęło, uznało, że sprawy nie ma, mimo że w mediach ta sprawa była bardzo dokładnie opisywana. Mało tego – prokuratura wcale nie musi czekać w tym przypadku na doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa, tylko mogłaby wszcząć to z urzędu dlatego, że jest to łamanie ustawy i prawa, bezczeszczenie naszych symboli religijnych. To podlega odpowiednim przepisom karnym. W związku z tym liczyliśmy na to. Trzy, cztery tygodnie czekaliśmy na reakcję, że jednak jakaś instytucja podejmie sama kroki, żeby to wyjaśnić – powiedziała poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk z PiS.

Posłowie domagają się wyjaśnień w tej sprawie od kuratorium oraz dyrekcji szkoły.

TV Trwam News

drukuj