fot. PAP/EPA

Brak zgody w RB ONZ w sprawie irańskiego programu nuklearnego

Rada Bezpieczeństwa ONZ pozostaje głęboko podzielona w sprawie irańskiego programu nuklearnego i przyszłości sankcji. Mimo intensywnych wysiłków dyplomatycznych nie osiągnięto porozumienia co do dalszych działań.

Jak podkreśliła Rosemary DiCarlo, zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. politycznych, najlepszym rozwiązaniem dla społeczności międzynarodowej pozostaje wynegocjowane porozumienie gwarantujące pokojowy charakter programu nuklearnego Iranu, w zamian za co Teheran otrzymałby złagodzenie sankcji.

Osią sporu jest legalność debat RB dotyczących porozumienia nuklearnego z 2015 roku (Joint Comprehensive Plan of Action – JCPOA), które ograniczało irański program nuklearny w zamian za zniesienie sankcji. Sygnatariuszami JCPOA były Iran, pięciu stałych członków RB, Niemcy oraz Unia Europejska.

Wtorkowe posiedzenie było pierwszym od momentu, gdy Francja, Niemcy i Wielka Brytania uruchomiły mechanizm automatycznego przywrócenia sankcji, tzw. „snapback”, uzasadniając to „istotnym niewywiązywaniem się” Iranu ze zobowiązań.

Państwa zachodnie, w tym USA, Wielka Brytania i Francja, przekonywały, że rezolucja leżąca u podstaw porozumienia nadal obowiązuje, a niewypełnianie zobowiązań przez Teheran „stanowi poważne zagrożenie dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa”.

Doradca w Departamencie Stanu USA, Morgan Ortagus, zaznaczyła, że rezolucja RB 2231 nie wygasła wraz z uruchomieniem „snapback”, a stanowisko USA koncentruje się na przywróceniu pełnych i skutecznych ograniczeń wobec Iranu. Dodała, że prezydent Donald Trump oferował Teheranowi rozwiązanie konfliktu środkami dyplomatycznymi, lecz Iran – zamiast z niej skorzystać – „wciąż wybiera konfrontację”.

Ambasador Rosji przy ONZ, Wasilij Niebienzja, ocenił, że agenda jest „nieistniejąca”, a komitet JCPOA już nie funkcjonuje.

W opinii Iranu, rezolucja 2231 wygasła 18 października 2025 r. i nie ma już mocy prawnej. Teheran oskarżył państwa zachodnie o „zniekształcanie” faktów i dezinformację.

Odmienne stanowisko przedstawiła UE będąca obserwatorem w ONZ. Jej przedstawiciel, Hedda Samson, podkreśliła, że przywrócenie sankcji nie może oznaczać końca dyplomacji. Wezwała Iran do pełnej współpracy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej.

PAP

drukuj