Konflikt w NBP
Trzech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego straciło nadzór nad departamentami merytorycznymi. To efekt próby ograniczenia przez tych członków władzy i kompetencji prezesa banku centralnego prof. Adama Glapińskiego.
Według medialnych doniesień trzech członków zarządu NBP: Marta Gajęcka, Rafał Sura i Piotr Pogonowski złożyło projekt zmian, które miały ograniczyć kompetencje prezesa NBP na rzecz zarządu oraz doprowadzić do reorganizacji struktury banku centralnego. Stanowisko w sprawie prób podważania władzy prezesa NBP wystosowała Rada Polityki Pieniężnej. Pod stanowiskiem podpisał się przewodniczy rady prof. Adam Glapiński oraz sześciu z dziewięciu pozostałych członków rady.
„Apelujemy o nieeskalowanie działań naruszających dotychczasową, utrwaloną przez blisko 30 lat, stabilną relację pomiędzy trzema konstytucyjnymi organami NBP, w tym o poszanowanie roli organu banku centralnego, jakim jest Prezes NBP” – czytamy w stanowisku Rady Polityki Pieniężnej w sprawie sytuacji w Zarządzie NBP.
Ostatecznie trzech członków zarządu NBP, którzy domagali się ograniczenia władzy prezesa, straciło nadzór nad departamentami merytorycznymi. Wcześniej taką samą decyzję prezes NBP podjął wobec członka zarządu – Pawła Muchy. Źródła zbliżone do banku zmiany tłumaczą „utrata zaufania przez prezesa i nienależyte wykonywanie obowiązków”. Zawirowania w NBP komentował prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazując, że prof. Adam Glapiński jest gwarancją niezależności NBP.
– Profesor Glapiński jest gwarantem przede wszystkim jednego, że Polska nie przyjmie euro, a przyjęcie euro to byłby nie tylko krok ku pełnemu uzależnieniu Polski, jeszcze dalej idącemu niż to, które jest w tej chwili, ale także to byłoby potężne uderzenie w polską stopę życiową – wskazał Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości.
W trakcie kampanii wyborczej Donald Tusk zapowiadał, że do NBP wejdą silni ludzie i wyprowadzą prezesa. Kadencja prof. Adama Glapińskiego zgodnie z konstytucją zakończy się w 2028 roku.
TV Trwam News



