fot. PAP/EPA

O. M. Sabatura o podróży apostolskiej Leona XIV do Turcji: W ciągu moich dwunastu lat nie pamiętam, byśmy gdzieś poza kościołem mogli się modlić publicznie. Czułem się, jakby tata przyjechał do domu

Papież przypomniał nam, że jesteśmy spadkobiercami tego wielkiego dziedzictwa wiary. Czułem się, jakby tata przyjechał do domu. Zgromadził wokół siebie rodzinę i wszyscy cieszyli się z jego obecności. Generalnie w ciągu moich dwunastu lat nie pamiętam, byśmy gdzieś poza kościołem mogli się modlić publicznie. To była pierwsza tego rodzaju modlitwa – wspominał o. Michał Sabatura, franciszkanin konwentualny, gwardian klasztoru św. Antoniego, proboszcz parafii personalnej dla Polonii w Stambule i administrator polskiej parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Adampolu, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Ojciec Święty Leon XIV zakończył swoją pierwszą podróż apostolską. Papież odwiedził Turcję oraz Liban. O znaczeniu tej pielgrzymki dla Kościoła w Turcji mówił w czasie audycji „Aktualności dnia” posługujący tam o. Michał Sabatura.

– To będą w większości moje osobiste przemyślenia, dlatego że tutaj nie mieliśmy jeszcze czasu na to, by jakoś zweryfikować to, co żeśmy słyszeli. A to, co weszło do serca, ono trwa i jest żywe. Przede wszystkim mam w pamięci spotkanie w katedrze. (…) Nasza katedra jest niewielkim budynkiem. Było nas tam dużo ludzi, wypełniona była po brzegi. Papieża miałem niejako na wyciągnięcie dłoni, ponieważ siedziałem w drugiej ławce, więc był bardzo blisko mnie i czułem się, jakby tata przyjechał do domu. Zgromadził wokół siebie rodzinę i wszyscy cieszyli się z jego obecności. (…) Papież mówił o tym, jak rozwija się Królestwo Boże. Z przypowieści Jezusa o ziarnie gorczycy, o kwasie. (…) Powiedział nam, że jesteśmy tutaj małą wspólnotą. Niewielu nas jest, wielu cudzoziemców, ale taka jest rola czy praca kwasu, który zakwasza mąkę i małego ziarnka, z którego wyrasta wielkie drzewo, by nie rozpaczać, by nie martwić się małą ilością, ale aby czynić wolę Bożą, by pracować całym sercem. To właśnie te słowa mi utkwiły i są moim wzmocnieniem – wspominał franciszkanin konwentualny.

Rozmówca Radia Maryja podkreślił, że Papież zwrócił uwagę na pewien fakt, którego on jako posługujący tam duchowny wcześniej nie zauważał. Leon XIV powiedział, że ich wspólnota i obecność chrześcijańska jest kontynuacją działalności Apostołów – Ojców Kościoła w tej części świata.

– Tego jakoś nie zauważałem. Myślę, że moi współbracia, moi wierni również. Jakoś mało o tym pamiętamy czy przypominamy sobie. Staramy się zachować naszą wiarę, uczynić ją żywą, ale Papież przypomniał nam, że jesteśmy spadkobiercami właśnie tego wielkiego dziedzictwa wiary. (…) Myśląc o wizycie Papieża, przygotowaliśmy wystawę na temat bóstwa Jezusa Chrystusa, na temat Soboru Nicejskiego. (…) Widzimy, że dużo turystów i Turków również zatrzymuje się nad tą wystawą, bo to jest przed kościołem, i czyta odpowiedź chrześcijańską. Papież o tym powiedział, by właśnie dawać świadectwo. W dzisiejszym świecie herezja arianizmu też jakoś nam zagraża – mówił o. Michał Sabatura.

Proboszcz parafii personalnej dla Polonii w Stambule wspomniał również, że podczas wizyty Papieża ze względów bezpieczeństwa przeprowadzano liczne kontrole.

– Trzeba też nadmienić, że władze bardzo zadbały o bezpieczeństwo Papieża. Pamiętamy, w ubiegłym roku był przecież napad na jeden z kościołów. Do dzisiaj przed każdym kościołem stoją samochody policyjne, więc bardzo się starano, aby nie było incydentów. Również władze sprawiły, że arena sportowa była wolna. Nawet jeśli ktoś tam zaplanował jakiś koncert, zapłacono pieniądze, by ten koncert się nie odbył, żeby chrześcijanie mogli się spotkać z Papieżem. To była też jedyna w swoim rodzaju Msza i publiczne wyznanie wiary poza kościołem. Generalnie w ciągu moich dwunastu lat nie pamiętam, byśmy gdzieś poza kościołem mogli się modlić publicznie. To była pierwsza tego rodzaju modlitwa. To tyle, co mogę w tej chwili powiedzieć – zwracał uwagę rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z o. Michałem Sabaturą można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj