M. Korzekwa-Kaliszuk o likwidacji porodówek: Rząd tyle krzyczał o prawach kobiet, a okazuje się, że gdy ma szansę rzeczywiście wpłynąć na dobro kobiet, to pojawia się dla nich szkodliwa i groźna propozycja
Jeśli nie będzie warunków do tego, aby poród odbywał się w sposób komfortowy, z poszanowaniem godności, w warunkach bezpieczeństwa, z odpowiednim zabezpieczeniem medycznym, wówczas możemy się spodziewać, że to działanie rządu przyczyni się jeszcze do powiększenia katastrofy demograficznej – powiedziała Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prezes Fundacji Grupa Proelio, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Od 1 stycznia szpitale, w których nie będą działały oddziały ginekologiczno-położnicze będą mogły zorganizować miejsce dla rodzących w izbach przyjęć lub na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Przeciwko takiemu postępowaniu protestuje Fundacja Grupa Proelio.
– Protestujemy przeciwko planom Ministerstwa Zdrowia. Uważamy ten pomysł za szkodliwy, antykobiecy, antyrodzinny. Powodów jest wiele. Po pierwsze, chodzi o kwestie ochrony życia i zdrowia kobiet oraz dzieci, które mają się narodzić. Poród jest wydarzeniem trudnym, często też nieprzewidywalnym. Mogą pojawić się różne komplikacje, które wymagają interwencji medycznej. W przypadku, w którym poród odbywałby się na SOR z udziałem jednej położnej, nawet bardzo doświadczonej, nie byłoby możliwości wykonania bardzo szybko cesarskiego cięcia. Co w sytuacji, w której dziecku zacznie spadać tętno? Co w sytuacji, w której dojdzie do krwotoku? – pytała Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.
Projekt Ministerstwa Zdrowia dopuszcza obecność wyłącznie położnej, a w sytuacji komplikacji jest propozycja, aby rodząca kobieta była transportowana do innego szpitala w asyście tej położnej.
– Mamy do czynienia z rządem, który tyle krzyczał o prawach kobiet, a gdy ma szansę rzeczywiście wpłynąć na dobro kobiet, na ochronę kobiet w takim ważnym momencie życia, jakim jest poród, to niestety pojawia się propozycja, która jest po prostu szkodliwa i groźna – mówiła gość audycji „Aktualności dnia”.
Tylko od stycznia 2024 r. do lipca 2025 r. w kraju zamknięto aż 29 oddziałów położniczych, a inne zawieszone w tym czasie były aż 18 razy.
– To oznacza, że te plany ministerstwa nie służą poszerzeniu opieki medycznej dla kobiet w ciąży, ale to jest próba zastąpienia oddziałów położniczych właśnie takim rozwiązaniem, który jest bardzo niepokojący i bardzo groźny. Podkreślam, nawet bardzo doświadczona położna nie jest w stanie w pojedynkę pewnych czynności wykonać – zaznaczyła gość Radia Maryja.
Magdalena Korzekwa-Kaliszuk zauważyła, że jeśli nie będzie dobrych warunków do porodów, to wiele kobiet nie będzie chciało decydować się na kolejne dzieci.
– Mówimy o delikatnej, wrażliwej sferze życia, o porodzie, który jest wydarzeniem intymnym, który zostaje w pamięci na całe życie. Jeśli nie będzie warunków, aby to wydarzenie odbywało się w sposób komfortowy, z poszanowaniem godności, w warunkach bezpieczeństwa, z odpowiednim zabezpieczeniem medycznym, wówczas możemy się spodziewać, że to działanie rządu przyczyni się jeszcze do powiększenia katastrofy demograficznej – podkreśliła.
Prezes Fundacji Grupa Proelio zachęciła, aby dołączyć do apelu, który jest na stronie proelio.pl.
– Jest tam petycja, w której wyrażamy sprzeciw wobec likwidacji oddziałów położniczych, wobec zastępowania tych oddziałów dyżurami położnych na SOR. Zachęcam, żeby się podpisać, bo wszystkie podpisy złożymy w ramach konsultacji, aby nasz głos był bardziej słyszalny – akcentowała Magdalena Korzekwa-Kaliszuk.
radiomaryja.pl



