fot. PAP/Radek Pietruszka

Jest akt oskarżenia wobec Dariusza Mateckiego. „To celowe działanie, żeby zaszczuć człowieka, żeby postawić go w stan oskarżenia – mówi poseł PiS

Prokuratura Krajowa skierowała dziś akt oskarżenia wobec ośmiu osób, w tym m.in. posła PiS, Dariusza Mateckiego, w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Szczecinie.

Prokuratura oskarża posła opozycji o popełnienie łącznie sześciu przestępstw. Zarzuca mu m.in. fikcyjne zatrudnienie w Lasach Państwowych w latach 2020-2023 oraz wyłudzenie środków publicznych z Funduszu Sprawiedliwości. Dariusz Matecki odrzuca te zarzuty.

Zarzuty są po prostu wyssane z palca i polityczne. To celowe działanie, żeby zaszczuć człowieka, postawić go w stan oskarżenia. Dokładnie to samo, co w przypadku ministra Zbigniewa Ziobro czy Michała Wosia. Są spóźnieni z tym aktem oskarżenia już o kilka miesięcy, bo zapowiadali, że go złożą przed wakacjami. Liczę, że nie będzie tutaj sędziów wskazanych przez pana Żurka, tylko sędziowie będą pochodzili z normalnego i uczciwego losowania – powiedział Dariusz Matecki, poseł PiS.

 


W ocenie posła PiS cała sprawa to ,,wielka hucpa polityczna”. Dariusz Matecki wskazuje m.in. na błędy, które jego zdaniem zostały popełnione w prowadzonym śledztwie.

Na przykład odniesienia do protokołów przesłuchań, których w ogóle nie ma w aktach (…). Nie przesłuchano kluczowych świadków, kluczowych zdaniem prokuratury, takich jak Marcin Romanowski, bo to jest chyba najważniejszy świadek w tej sprawie. Także dyrektorzy w Lasach Państwowych nie zostali przesłuchani jako świadkowie w mojej sprawie przez prokuraturę – dodał Dariusz Matecki, poseł PiS.

Poseł liczy na to, że będzie mógł uczciwie przedstawić swoje argumenty w sądzie. Zapowiada też, iż w najbliższych dniach upubliczni dowody swojej niewinności.

RIRM

drukuj