fot. PAP/Albert Zawada

Półmetek kadencji Sejmu. Współpraca na linii rząd-prezydent

Zbliża się połowa kadencji polskiego parlamentu. Koalicja rządowa ma za sobą dwa lata współpracy z prezydentem Andrzejem Dudą. Przed sobą – kolejne dwa lata kohabitacji z Karolem Nawrockim. Rządzący liczą, że głowa państwa nie będzie im przeszkadzać, ale prezydent deklaruje trzymanie się swoich obietnic wyborczych. Obietnic, które często stoją w poprzek planów władzy. 

13 listopada minie dokładnie połowa kadencji Sejmu. Sytuacja dla koalicji rządowej się zmienia. Po 10 latach Pałac Prezydencki opuścił Andrzej Duda.

– Nie oglądając się na nic, poszedłem na służbę państwową, wierząc w to, że polityka jest rozsądną troską o dobro wspólne, która mnie wzywa do tego, bym się do tego włączył – podkreślał były prezydent podczas inauguracji nowego Roku Akademickiego w Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Andrzej Duda nie bardzo utrudniał prace Radzie Ministrów premiera Donalda Tuska. Zawetował zaledwie siedem ustaw. Tyle samo wysłał do Trybunału Konstytucyjnego, a około dwieście podpisał.

Prezydent Karol Nawrocki także zgadza się na większość ustaw rządowych – wyliczał jego doradca, Błażej Poboży.

– W ostatnim tygodniu pan prezydent podpisał kilkanaście ustaw, które w jego ocenie pomagały polskim obywatelom, a zatrzymał jedną – mówił doradca prezydenta.

Karol Nawrocki częściej jednak sięga po weto. W niewiele ponad dwa miesiące zawetował sześć ustaw. Andrzej Duda o wecie informował, dopiero gdy podjął decyzję. Karol Nawrocki daje do zrozumienia wcześniej, na co się nie zgodzi. Tak jest np. w sprawie tzw. ustawy praworządnościowej.

– Nie zgodzę się nigdy na to, by segregować sędziów na neosędziów i paleosędziów – podkreślił szef państwa polskiego.

Weta prezydenta Karola Nawrockiego krytykują rządzący.

– Można zawetować raz, drugi, trzeci, ale poprzez weta nie zapłaci się podatków, nie zapłaci się rachunków za prąd, więc potrzeba tutaj bardzo dużej rozwagi – powiedziała Kamila Gasiuk-Pihowicz, poseł do Parlamentu Europejskiego.

– Liczę na to, że pan prezydent Karol Nawrocki będzie prowadził rozsądny dialog z rządem – dodała Barbara Oliwiecka, poseł Polski 2050.

Premier Donald Tusk został zapytany o prezydenta Karola Nawrockiego.

– Nie mam innego wyjścia. Jako premier muszę szukać jakiegoś pola porozumienia w niektórych sprawach z prezydentem. Tutaj mam tylko złe wrażenia – mówił szef rządu.

Opozycja liczy, że Karol Nawrocki będzie dla rządu trudniejszym wyzwaniem niż Andrzej Duda. To wynika ze świeżego i silnego mandatu nowego prezydenta – zaznaczył poseł Marcin Horała z PiS.

– Pana prezydenta Nawrockiego obecna koalicja nie jest w stanie przeczekać. To on jest w stanie przeczekać koalicję, więc tutaj ta pozycja polityczna jest dużo silniejsza – podkreślił polityk.

Konfederacja najbardziej liczy, że Karol Nawrocki wywiąże się z obietnicy wyborczej dotyczącej niepodpisywania ustaw, które podnoszą podatki. Takim sprawdzianem będzie przyjęty przez Sejm projekt podwyżki podatku dla banków, o czym mówi poseł Witold Tumanowicz.

– Te koszty będą przerzucone ostatecznie na obywateli. Na to nie ma naszej zgody – oświadczył poseł Konfederacji.

Rząd nie może też liczyć, że Prezydent RP będzie szedł na ustępstwa wobec rządu w zamian za prywatne interesy – wskazał szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki.

– Nie chodzi o transakcje ktoś-komuś, coś-za coś, tylko chodzi o interes Polaków, interes Polski, interes Rzeczypospolitej – powiedział Zbigniew Bogucki.

Zmianie ulegnie także ilość inicjatyw ustawodawczych prezydenta. Andrzej Duda przez 10 lat wysłał do Sejmu 62 ustawy. Karol Nawrocki w niewiele ponad dwa miesiące wysłał ich już dziewięć i za chwilę mają być kolejne.

TV Trwam News

drukuj