fot. TV Trwam

Dr M. Kawa: Możemy się spodziewać nowej „mapy drogowej” dla amerykańskiego wojska

Obserwujemy element przyspieszenia w polityce wewnętrznej, więc możemy się spodziewać nowej „mapy drogowej” dla wojska, dla sił zbrojnych Ameryki, tym bardziej, że Pete Hegseth budował zespół do utworzenia nowej strategii wojennej, strategii obronnej Stanów Zjednoczonych. On – już wiemy – jest na ukończeniu, jest do zatwierdzenia na biurku sekretarza obrony, Pete’a Hegsetha, więc myślę, że spotkanie z generałami w Quantico koresponduje z tym, że zostanie on przedstawiony – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Marek Kawa, amerykanista.

Amerykański sekretarz wojny, Pete Hegseth, zwołał czołowych dowódców sił zbrojnych USA na nadzwyczajne spotkanie w Quantico (Wirginia) bez podania przyczyny. Jak donoszą media, taka bezprecedensowa narada miała wzbudzić obawy w wojsku.

– Faktycznie to jest pewien ewenement, bo coś takiego [ostatni raz – radiomaryja.pl] miało miejsce chyba za czasów zimnej wojny i miało charakter niejawny. Ona będzie miała charakter półjawny. Ma się pojawić nawet Donald Trump. Nie będzie to transmitowane, dopiero później mają się pojawić z tego relacje – zaznaczył dr Marek Kawa.

W spotkaniu mają uczestniczyć generałowie zarówno najwyższego, jak i średniego szczebla.

W kontekście spotkania w Quantico rozmówca Radia Maryja wskazał na zmianę nazwy z Departamentu Obrony na Departament Wojny przez Donalda Trumpa.

– To może nas też w jakiś sposób kierować na interpretację, że następuje przyspieszenie, tzn. Trump chce efektów, żąda efektów. Widzimy to przyspieszenie choćby w Departamencie Sprawiedliwości, a także u Głównego Prokuratora, Pam Bondi, która przyspiesza pewne rozliczenia polityczne. Na razie ma nastąpić areszt choćby byłego szefa FBI, Jamesa Comeya, i tego mogą oczekiwać (…) inni, którzy pełnili wówczas jakieś funkcje, a w jakiś sposób byli zaangażowani w walkę polityczną przeciwko czy to ruchowi MAGA, czy samemu prezydentowi Trumpowi przed jego wyborem, czy przeciwko Republikanom. Taki element przyspieszenia obserwujemy w polityce wewnętrznej, więc możemy się spodziewać (…) nowej „mapy drogowej” dla wojska, dla sił zbrojnych Ameryki, tym bardziej, że (…) Pete Hegseth budował zespół do utworzenia nowej strategii wojennej, strategii obronnej Stanów Zjednoczonych. On – już wiemy – jest na ukończeniu, jest do zatwierdzenia na biurku sekretarza obrony, Pete’a Hegsetha, więc myślę, że to też koresponduje z tym, że zostanie on przedstawiony – mówił amerykanista.

Jak donosi „The Washington Post”, planowana jest też redukcja liczby generałów o ok. 20 procent. Zmiany w amerykańskim wojsku zmierzają w stronę zwiększenia jego sprawczości i aktywności. Towarzyszy temu również przesuwanie amerykańskich baz za granicą bliżej potencjalnych punktów zapalnych.

Zintensyfikowanie działań mających zmienić strategię wojskową może być odpowiedzią na niedawne skonsolidowanie się frontu państw antynatowskich w Szanghaju. W tym kontekście można też rozpatrywać bardziej przychylną wobec Ukrainy politykę Donalda Trumpa. Media donoszą, że Ukraińcy otrzymali pozwolenie, by używać amerykańskiej broni do przeprowadzania uderzeń daleko w głąb Rosji.

Oprócz Ukrainy, punktem zapalnym ważnym z punktu widzenia USA jest także Bliski Wschód. Dotychczas Amerykanie opowiadali się po stronie Izraela. Po intensyfikacji izraelskich zbrodni wojennych popełnianych w Strefie Gazy można jednak zauważyć, że poparcie obywateli USA wobec tego państwa spada.

– Trump na razie stara się [przyjmować – radiomaryja.pl] umiarkowaną pozycję, tzn. ostatnio nawet powiedział, że nie pozwoli nigdy na aneksję Gazy przez Netanjahu, ale z drugiej strony daje mu ciągle zielone światło (…) w kontekście wyeliminowania Hamasu i zwrócenia wszystkich zakładników – nawet nieżywych. (…) Wewnątrz Ameryki, tak jak wspomniałem, jest rozczarowanie i zmęczenie tym, co robi Netanjahu. Oczywiście Trump patrzy też na poparcie wewnętrzne, również w ruchu MAGA. (…) On wie, że potrzebuje też głosów umiarkowanych, więc z czasem będzie, jeżeli nie będzie efektów, radykalizował swój stosunek do Netanjahu. Zresztą widzieliśmy, że ostatnio, zwłaszcza po ataku w Iranie, (…) Trump bez ogródek pozwolił sobie wręcz na publiczne zbesztanie Netanjahu, więc cierpliwość – myślę – się kończy – zaznaczył gość „Aktualności dnia”.

Całość rozmowy z dr. Markiem Kawą jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj