Prezydent K. Nawrocki: Wtargnięcie rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną to atak sterowany bezpośrednio z Moskwy
W rozmowie z niemieckim „Bildem” prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że wtargnięcie rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną to atak sterowany bezpośrednio z Moskwy. W poniedziałek miał miejsce kolejny incydent. Bezzałogowiec pojawił się nad Belwederem.
Informację na temat drona, który pojawił się nad Belwederem, premier przekazał w poniedziałek w godzinach wieczornych.
„Służba Ochrony Państwa zneutralizowała drona operującego nad budynkami rządowymi (Parkowa) i Belwederem. Zatrzymano dwóch obywateli Białorusi” – napisał Donald Tusk, premier RP
Dron został zauważony po godz. 19.00. Służby zareagowały w ciągu kilku minut. To kolejny incydent, w którym palce mogła maczać Rosja. Największa dotychczasowa prowokacja Kremla miała miejsce w nocy z 9 na 10 września, gdy rosyjskie drony wielokrotnie naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Część z nich została zestrzelona przez polskie i sojusznicze lotnictwo. W poniedziałek Wielka Brytania podjęła decyzję o skierowaniu do Polski swoich myśliwców.
„Dołączą do sojuszników i będą wykonywać misje obrony powietrznej nad Polską w ramach misji „Wschodnia Straż”, będącej odpowiedzią na lekkomyślną i niebezpieczną inwazję dronów na Polskę dokonaną przez Rosję w zeszłym tygodniu” – przekazało Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii.
W „Polskim punkcie widzenia” poseł Prawa i Sprawiedliwości, Jacek Sasin, podkreślał, że w tym, co robi Rosja, nie ma przypadku, a drony, zwłaszcza w takiej ilości, nie mogły zabłądzić.
– To był test z jednej strony dla naszej obrony przeciwlotniczej, a z drugiej strony dla reakcji – powiedział Jacek Sasin.
Ten test – jak tłumaczył poseł PiS – nie wypada dobrze, jeśli naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej jest określane jako błąd lub pomyłka. Taka wypowiedź padła m.in. z ust prezydenta Stanów Zjednoczonych. W poniedziałkowym wywiadzie dla Fox News sekretarz stanu USA był pytany, czy Władimir Putin nie poczuł się ośmielony tym, co wydarzyło się na Alasce, gdy spotkał się z nim Donald Trump.
– Nie powiedziałbym, że po spotkaniu poczuł się ośmielony. Powiedziałbym raczej, że to przykład tego, dlaczego prezydent uważa, iż ta wojna musi się skończyć. Wojny zazwyczaj będą się nasilać. Będą się pogarszać, a nie poprawiać – mówił Marco Rubio, sekretarz stanu USA.
Polski pogląd na ten temat wtargnięcia rosyjskich dronów wyartykułował prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z niemieckim „Bildem”.
„Nie mamy żadnych wątpliwości, że był to atak sterowany bezpośrednio z Moskwy. Ten rodzaj ataku pokazał, do czego zdolny jest Władimir Putin” – zaznaczył Karol Nawrocki, prezydent RP.
Prezydent RP @NawrockiKn dla @BILD:
💬 Niektóre kraje zachodnie, w tym Niemcy, robiły interesy z Federacją Rosyjską i to doprowadziło je do ataku na Ukrainę.
💬 Wszystkie kraje, które chcą pokoju i wolności, powinny przestać subsydiować Federację Rosyjską.
💬 Tylko sankcje i… pic.twitter.com/UoZuQO3p8z
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) September 16, 2025
Jednocześnie polski prezydent opowiedział się za rezygnacją z rosyjskiej ropy przez wszystkie kraje NATO, co jest jednoznaczne z poparciem propozycji zgłoszonej przez prezydenta Donalda Trumpa.
– Jestem o tym absolutnie przekonany, że Rosja cofa się tylko przed siłą – powiedział Jacek Sasin, poseł, Prawo i Sprawiedliwość.
W reakcji na naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej kolejne kraje wezwały na rozmowę rosyjskich ambasadorów. W poniedziałek decydowały się na to Norwegia i Bułgaria.
TV Trwam News



